Co JA mogę?

Dziś uchylam rąbka tego, co dzieje się między spotkaniami w ramach cyklu warsztatowego „Złap życie”: uczestniczki otrzymują graficzne upominki – pocztówki z myślą, pytaniem, czasami zadaniem, które wraca do tematyki spotkań. Dzisiejszy dzień jest zachętą do szukania swojej strefy wpływu – zamiast wydatkowania energii, a nieraz wręcz rujnowania siebie, na …

Nie ma tu dla Ciebie miejsca

Odrzucani bywamy na wiele sposobów. Znam przypadek, gdy dziewczyna odchodząc od chłopaka zostawiła mu list pożegnalny z wypunktowanymi wszystkimi wadami i sugestiami do pracy nad sobą. Dodam, że chłopak nie był wcale gamoniem, wręcz przeciwnie, górna półka człowieczeństwa. Po prostu nie przypasował oczekiwaniom. Wina za brak sukcesu związku na rozstaju …

Przestrzeń dla siebie

Każde małżeństwo, które przekonało się, że relacja pozbawiona inwestycji troski i czasu podupada na zdrowiu, w związku z czym trzeba ją systematycznie zasilać, wie, że do jej dobrej kondycji potrzebne są rytuały. Czyli takie konkretne działania, które nie są wypadkową innych obowiązków czy punktów kalendarza (przez co może nie zostać …

Tam, gdzie słońce nie dochodzi

Dzieci okradają nas z czasu? Drenują energię? Czy coś nam dają? Jeden weekend przyniósł aż dwie perspektywy. Pierwsza wybrzmiała, gdy ktoś cytował żartobliwy styl wypowiadania się kolegi na temat własnych pociech: „piep…ne bachory”. Powiem szczerze, że rozumiem, iż miało być smiesznie, ale gdy słuchałam tego, rozbolały mnie zęby. Bardzo brutalny żart. …

Awantura o Boga

To tekst, który zebrał w mediach społecznościowych falę hejtu – zresztą tak przewidywałam. I nie mówię o krytyce czy innym zdaniu, ale konkretnie o wypowiedziach naszpikowanych inwektywami. Wydaje się nawet, że jest o ogólna tendencja komentarzy na portalach katolickich: im bardziej osoba uważa się za pobożną, tym bluzg jest bardziej …

Dlatego, że nie wiemy

W środku nocy z soboty na niedzielę dotarła do nas wiadomość o śmierci mamy przyjaciółki naszej nastoletniej Ani. Problemy zdrowotne nie wskazywały na tak tragiczny rozwój wypadków. Wszystko stało się bardzo nagle. Odeszła nasza rówieśniczka, z którą mój mąż wychowywał się na jednej ulicy – bardzo skromna, pracowita i dobra …