οἶκος, czyli dom

οἶκος, czyli dom

οἶκος (czyt. oikos) to po grecku „dom”.

Również w starożytnej Grecji οἶκος, dom, to nie tylko ściany, podłoga i dach, ale także osoby w tej przestrzeni. Ich wzajemne odniesienia. Organizacja ich życia.

οἶκος – to rodzina.

„Miałem dobry dom”, „miałem trudny dom”, „nie miałem domu”.

Żadne z tych zdań nie oznacza, ile kosztowały parkiety i czy w oknach wisiały firanki. Ale może już znaczyć, czy na tej podłodze wolno było się bawić, w jaki sposób zapraszano do zabrania z niej rozrzuconych rzeczy i co się działo, gdy upadła na nią szklanka.

Czy był ktoś, kto ogarniał wzrokiem pełnym miłości przestrzeń między ścianami i najpierw widział w niej ludzi.

I to ważne, czy w oknach nie było firanek dlatego, że ktoś tak wybrał – a nie dlatego, że chodził ciągle pijany i nie widział nawet, czy wiszą, czy dawno już się urwały.

Jeśli zaś ktoś firanki jednak wieszał, to ważne, czy z lękiem „co ludzie powiedzą” i zajeżdżając siebie, czy dlatego, że lubił, jak przeświecało przez nie światło albo chciał chronić prywatność.

Ciało jest Twoim domem. Jest wspólnotą rozmaitych części, jakie w Tobie się znajdują. Ich wzajemne odniesienia to także pamiątka po tym, jaki był Twój dom.

To, w jaki sposób siebie traktujesz, jest tego pamiątką.

W grupie rozwojowej online „Ciało – mój dom” będziemy rozwijać poczucie wspólnoty z własnym ciałem. Sprawdzać, co może dla nas znaczyć, by czuć się ze sobą samym / samą coraz bardziej „jak w domu”. Czyli bezpiecznie.

Zaczynamy rozruch w grupie już jutro, a w środę 30.08. opowiem w niej więcej o tym, jak rozwija się nasza relacja z ciałem i jak możemy ją budować na nowo, jeśli ciało się nam zgubiło.

Zapraszam ciepło, szczegóły TU [KLIK].

Małgosia