Marysia

W piątek pożegnaliśmy na cmentarzu Marysię. Była z nami kilkadziesiąt dni i ze swojego ukrycia pod moim sercem roztaczała swój nieświadomy, ale mocny wpływ na nasze życie, myśli, plany, samopoczucie, możliwości, marzenia i decyzje. Nie spodziewaliśmy się, że nie będzie nam dane spotkać się w okolicznościach porodówki, pierwszego spojrzenia, pierwszego …

Okruchy

Po ciężkim weekendzie, który odświeżał niezagojone rany burzliwego końca naszego udziału w projekcie, w którym pokładaliśmy onegdaj wielkie nadzieje, towarzyszy mi refleksja, jak ogromnie łatwo jest kogoś wewnętrznie uszkodzić, a jak bardzo trudno – naprawić, pozbierać, ocalić, uzdrowić. To pierwsze może się dokonać przy minimalnej energii krzywdziciela, to drugie – …

CV inne niż wszystkie

W CV znajduje się rubryka „doświadczenie”. Ostatniego weekendu w szkole trenerów, gdy zastanawiałam się nad swoimi zasobami, automatycznie przyszły mi do głowy nie godziny spędzone na pracy, ale najgorsze i najtrudniejsze momenty mojego życia. Kryzysy, straty, przemoc, odrzucenie i także to wszystko, czego sama nie potrafiłam. Wyszła mi z tego …

Szansa spotkania ze smutkiem

Czasem wydaje mi się, że nadeszły czasy obowiązkowego szczęścia. Jesteś smutny? Czarny niewdzięczniku, pomyśl o tych, którzy mają gorzej! Dobry człowiek jest zawsze radosny. Jak smutny, znaczy, że egoista lub w najlepszym przypadku egocentryk. Smutek został skazany na banicję. Nawet w towarzystwie nie bardzo wypada. Czasem ktoś na pytanie, jak …

Relacja, która rozrywa samotność cierpienia

W tych dniach w terminalnym stanie znajduje się Monika z naszej miejscowej grupki małżeństw, z którą pod Wrocławiem co miesiąc dzielimy się przemyśleniami, jak wychowywać dzieci. Niestety nie zdążyłam jej dobrze poznać, ale jesienią była pełną wigoru niespełna czterdziestoletnią kobietą, aktywną zawodowo żoną i mamą trójki dzieci. Dziś z powodu …

W cieniu Nanga Parbat

Weekend upływał nam, obok naszych spraw, w cieniu wydarzeń na Nanga Parbat. Z wielkim przejęciem śledziłam losy akcji ratunkowej Tomasza Mackiewicza i Elisabeth Revol i w nocy budziło mnie mnóstwo pytań. Jak to jest być samemu tam, u góry. Jak to jest być kilkaset metrów niżej. I jak to jest …

Dlatego, że nie wiemy

W środku nocy z soboty na niedzielę dotarła do nas wiadomość o śmierci mamy przyjaciółki naszej nastoletniej Ani. Problemy zdrowotne nie wskazywały na tak tragiczny rozwój wypadków. Wszystko stało się bardzo nagle. Odeszła nasza rówieśniczka, z którą mój mąż wychowywał się na jednej ulicy – bardzo skromna, pracowita i dobra …

Pochłaniacze energii i cierpienie

Odbicie w lustrze pokazuje mi ostatnio twarz umęczoną historią, która nie miała się zdarzyć. Niewiele pomaga archeologia. Owo „dlaczego?”, pozostające bez odpowiedzi, cofa mnie o miesiąc, o kwartał, o sześć lat, o życie. Tak trudne wydarzenia stały się moim udziałem, że pozostaję jakoś ogłuszona. Zawieszona gdzieś między otwarciem ust a …