Nadzieja na gruzowisku

W połowie września Konrad Sawicki, redaktor naczelny portalu Aleteia Polska, zapytał mnie, czy nie chciałabym napisać świadectwa o mojej wierze mimo trudności i o tym, dlaczego jestem w Kościele. Pomyślałam, że nie wie, o jak wiele mnie prosi. Odpowiedziałam, że obawiam się, że to może okazać się czymś zupełnie innym, …

Kościół: czas złamanego zaufania

Złamane serce, pomieszanie, rezygnacja – towarzyszą mi w ostatnim czasie, gdy słucham doniesień z Kościoła, którego przecież jestem częścią. Również połamaną i zmagającą się do dziś ze skutkami bycia w tym Kościele wielokrotnie bardzo blisko jego serca. Rodzi się jednak we mnie także nadzieja. Gdy czytałam “List do Ludu Bożego” …

Sierpniowe niebo

Sierpień okazał się nad wyraz bogaty w przestrzeń do namysłu, zdystansowania się od całorocznej codzienności; bogaty w poszukiwanie i odnajdowanie życiodajnych wątków. Jakimś motywem, który bardzo mi towarzyszy w tym czasie, jest odkrywana przeze mnie od dłuższego czasu postać ks. Krzysztofa Grzywocza, który zaginął rok temu, właśnie w sierpniu, w …

Perła

I tym razem dzisiejsza ewangeliczna opowieść o perle uderza mnie jako historia o czymś innym, niż dawniej myślałam. Jeśli z Ewangelii zabierze się najważniejsze – intymną relację między osobami – zostaje zbiór norm etycznych. Kupiec znalazł perłę, sprzedał wszystko, co miał i ją kupił. Cała aktywność jest po stronie człowieka. …

W ciemności mojego grobu

Usłyszałam w Wielki Piątek podczas publicznej adoracji jednej z grup parafialnych słowa, które spowodowały mój wielki wewnętrzny opór: “przepraszamy za to, że musiałeś za nas tak cierpieć i dziękujemy za zmartwychwstanie”. Wiem, że był to pewien skrót myślowy, ale we mnie wywołał długi dialog. Gdybym mogła wybierać, na pewno stworzyłabym …

Relacja, która rozrywa samotność cierpienia

W tych dniach w terminalnym stanie znajduje się Monika z naszej miejscowej grupki małżeństw, z którą pod Wrocławiem co miesiąc dzielimy się przemyśleniami, jak wychowywać dzieci. Niestety nie zdążyłam jej dobrze poznać, ale jesienią była pełną wigoru niespełna czterdziestoletnią kobietą, aktywną zawodowo żoną i mamą trójki dzieci. Dziś z powodu …

Kilka dni po których nic nie jest tak samo

Kilka dni – okrzyknięcie królem, zdrada, próba pożegnania z tymi, co nie rozumieli i nie potrafili z Nim być, i na koniec została samotność więzi z Ojcem, który był tak blisko, że wydawał się nieobecny. Potem oskarżenie i “sprawiedliwy osąd”, wykluczenie w imię dobra społecznego (“lepiej, żeby umarł jeden, niż …

Czułość

Otrzymałam zapytanie, czy na blogu w Wielkim Poście będę nawiązywać do pracy nad sobą. Zastanowiłam się. To taki moment w moim życiu, że potrzebuję dystansu do pojęcia “pracy nad sobą”. Widzę za to rosnącą we mnie nieustannie potrzebę szacunku dla procesów, jakie zachodzą w człowieku i niszczącą rolę presji, by …

Nie gasi knotka o nikłym płomyku

Na koniec roku 2013 Boże Narodzenie przyszło dopiero dwa dni później. Choć myślałam, że nie przyjdzie wcale. Dokładnie nie wiem, dlaczego przypomniał mi się rok 2013 i dlaczego o tym tak wiele i tak osobiście napisałam we wczorajszym tekście dla Aletei (KLIK). Z pewnością ów rok obfitował w ścieżki cierpienia, …