O morzu, które było i się zmyło
Ciekawa jestem, czy zgadniesz, co jest na zdjęciu. To nie wyprawa na zachód słońca nad Bałtykiem, kiedy było pochmurnie. To godzina 16:00 na plaży na włoskiej wyspie Grado. Pierwszy dzień szalonego wyjazdu w drugiej połowie sierpnia, którego miało nie być w ogóle, bo mój mąż nie mógł wziąć urlopu. Przyjechaliśmy …