Domykanie niedokończonego

Psychoterapia Gestalt uznaje kontakt za sposób domykania niedokończonych spraw. Innymi słowy, możesz domknąć to, co w Tobie powoduje (ciągle jeszcze) ranę, lęk, rozżalenie, złość – jedynie poprzez wniesienie tego do kontaktu z drugim człowiekiem.   Nie zawsze chodzi o kontakt z kimś, kogo sprawa dotyczy. Bywa to niemożliwe z różnych …

Przełamywanie swojej samotności

„Człowiek staje się osobą dopiero w relacji do Ty”, pisał Martin Buber, autor filozofii dialogu, z której psychoterapia Gestalt również czerpie garściami. Mam taką myśl, że obudowujemy się w naszej samotności, gdy obkładamy się ocenami, jakie słyszeliśmy na swój temat, i zasklepiają się one w gips. Nie da się wówczas …

Wychodzić z przetrwania ku rozkwitowi

Napisałam dla Was na Substacku kilka refleksji na temat tego, w jaki sposób psychoterapia pomaga nam odzyskiwać siebie i wychodzić z trybu przetrwania. Piszę o tym jako praktyk psychoterapii i jednocześnie jako jej wieloletni już odbiorca, który nie zamierza rezygnować z tej formy pogłębiania refleksji nad życiem. Ta perspektywa obu …

Co to znaczy psychoterapeutka w trakcie szkolenia?

Co to znaczy, że jestem psychoterapeutką w szkoleniu? Po pierwsze, że jestem na trzecim roku całościowego szkolenia psychoterapeutycznego, zgodnego z funkcjonującym w Polsce i cały czas aktualizowanym prawem. Oznacza to, ze jestem na etapie klinicznym szkolenia – czyli gdy integralną częścią procesu kształcenia jest praktyka kliniczna, czyli wykonywanie zawodu psychoterapeuty. …

Dziś wyruszamy na Drogę Artysty

Dobiegają powoli końca moje zaproszenia na „Drogę Artysty”. Dzisiaj wyruszamy w 12-tygodniowy program autorstwa Julii Cameron (jej pomysł i praktyka mają prawie 50 lat!), który pomaga odkrywać i pielęgnować w sobie „wewnętrznego artystę”. Jak pisała Julia, dedykowany jest malarzom, pisarzom, aktorom i… gospodyniom domowym. Adresowany jest do każdego człowieka, bo …

Cisza leczy, piękno otula

„Ale tam mało ludzi?”, napisał do mnie serdeczny kolega, któremu wysłałam pocztówkę z miasta wzniesionego na morzu na palach, które znajduje się na liście światowego dziedzictwa kultury. Był sierpień, „high season”, umówmy się: ludzi tyle, że płyniesz pośród nich jak w rzece, w której ryby w gęstych ławicach nie zwracają …

O zabójczym lęku przed błędem

Tyle piękna nie ujrzałoby światła dziennego, gdyby ludzie nie potrafili sobie radzić z lękiem przed porażką. A z drugiej strony, tylu ludzi cofa rękę, odkłada pióro albo nigdy nie kupuje butów do tańczenia – zamyka serce. Bo przecież „może nie wyjść”. Lęk przed błędem zabija „wewnętrznego artystę”. Powstrzymuje nas przed …

Piąte „Nie zabijaj”

Chciałam Wam napisać, że „wewnętrzny artysta” to część nas samych, którą wielu ludzi systematycznie pozbawia życia. A potem przychodzi mi taka myśl, że słowo „wewnętrzna część nas samych” nie oddaje całego dramatu. Bo spychać ten kawałek siebie w nicość – to nie jak odciąć sobie rękę, tylko jak wywalić jedno …

Możesz odstawać, jak ryba(k)

Na moim deszczowym lipcowym urlopie – malowałam. Szybko, dwa obrazy na raz, bo moja fryzjerka-malarka nauczyła mnie: „Jak ci zostanie farby, namaż na drugim płótnie, będziesz mieć tło. Bo szkoda farby”. Częściej w życiu mówimy „Szkoda czasu”, niż że „farby szkoda”. Szkoda kolorów, pomysłów, czasu spędzonego na oddechu. Już lepszy …

Odpowiedzialny dorosły

„Twórcze życie jest dla hippisów” – może ktoś pomyśleć, widząc oczyma wyobraźni zapuszczony dom, nieodpowiedzialne decyzje, bujanie w obłokach. Sztuka – to rozrywka dla każdego. Wytchnienie i radość. To możliwość rozwoju. Lekarstwo dla skołatanego serca albo egzystencjalnego bólu. Ludzie odpowiedzialni, podejmujący dorosłe decyzje, mogą być twórczy. Mogą się bawić i …

W wysokiej wieży, otoczonej fosą?

Gdy pisanie książki o granicach ma już na widoku bardzo konkretną metę w postaci terminu oddania manuskryptu do Wydawnictwa, mam pokusę, by zaszyć się przed światem w wysokiej wieży. Nie dogoni mnie tam paczka w paczkomacie, księgowość, pranie albo głód w rodzinie. Niech szumi mi morze albo chociaż wiatr, skoro …

Karmić się pięknem po łyżeczce

„Ty co chwila stajesz i robisz zdjęcia”, mówiły do mnie moje chłopaki. Starszy leciał do przodu, żeby wyrobić się z planem, młodszy chciał dotrzeć gdziekolwiek i wrócić na zapowiadane na plakatach party w basenie na campingu. Cóż, ja przystawałam, żeby złapać te cudne obrazy w żywej galerii. 3D, a właściwie …