Za lasem słów, z polany ciszy
5 października odesłałam do mojego wydawcy manuskrypt książki. Jakie to uczucie? Najpierw niebywała pusta przestrzeń. Jakaż zapanowała we mnie cisza. Znalazłam się na polanie bezsłowia. Jeszcze nie wiedziałam, że była to polana wyczerpania. Że po tak ogromnym wysiłku maratończycy padają za linią mety i nie wiedzą, co się z nimi …