Ostatni dzień „early bird” na uwalnianie czasu

Dziś ostatni dzień ceny „early bird” na dołączenie do grupy rozwojowej onlline „Uwolnij czas”. Od jutra cena wzrośnie do 190 zł, a od najbliższego wtorku – do 220 zł. Grupa wystartuje w poniedziałek 1.06. i potrwa cztery tygodnie. Będziemy w trakcie jej trwania uwalniać czas i budować z nim taką …

Jak wygrać grę o Twoją uwagę

Dzisiejsze czasy grają naszą uwagą na dwa sposoby. Pierwszy, to rozpraszanie naszej uwagi tak, byśmy nie pamiętali, na co planowaliśmy przeznaczyć najbliższy kwadrans czy godzinę. Opiera się na tym cały internet, a w fizycznej przestrzeni reklamy, sprzedaż, marketing. Jesteśmy zmęczeni bardziej, niż kiedykolwiek w historii, bo w ciągu trzech godzin …

Rozpędzony odrzutowiec

Dzisiaj rano uśmiałam się nad lekturą. Siedziałam z plackiem słońca na moim ramieniu i śmiałam się na głos. Dawno mnie nic tak nie rozbawiło. Pamiętam, że pierwszą książkę Briana Tracy kupiłam kilkanaście lat temu – i też nie byłam w stanie jej czytać. Jeśli znasz tego autora i go lubisz, …

O zatrzymywaniu przyspieszenia

„Żyjemy dziś w świecie, któremu bardzo brakuje przerw – tego, co pomiędzy, w międzyczasie. Przyspieszenie likwiduje wszelkie międzyczasy”. (Byung-Chul Han) Jestem obecnie w takim międzyczasie, który tchnie niewygodą – czekam na start etapu klinicznego mojej szkoły psychoterapii, który jeszcze nie ma określonej daty. Czuję tę niewygodę w ciele i umyśle, …

O czasie chcę myśleć bez tabu

To zdjęcie zrobiła moja córka Ania w 2018 roku. Mam tu najniższą wagę od czasu urodzenia trójki dzieci i wchodzę bez trudu w rozmiar małego „M”. Tylko dlatego, że ciężko choruję. Zimą tamtego roku dostałam nagle gorączki i czuję okropny, rwący ból karku. Pawełek ma wtedy trzy latka i kładę …

Idealnie wysprzątany dom

Jakiż ja miałam przypływ wydajności. Gdy wróciłam wczoraj późno wieczorem z gabinetu, najmłodszy dostał kaszlu jak kanonada artylerii*, a średni stwierdził, że idzie wymiotować. Mąż jest od wczoraj przed świtem w delegacji w Warszawie. W ciszy, która miała zrównoważyć moje gotowanie się w środku, wieszałam pranie i kisiłam ogórki (leżały …

Lubię rozmawiać z Wami

Marzenie o pisaniu książek towarzyszy mi dawnych czasów. Pamiętam pierwsze zdanie, które bardzo wczesna nastolatka wystukałam na zabytkowej, poniemieckiej maszynie do pisania. Brzmiało tak: „Kto marnego wyzwoli człowieka, od łuny zmartwień ugiętego, by mógł (…) stać się wolnym człowiekiem”. Nikt mi wtedy nie uwierzył, że to moje. Dziś cała książka …

Emocjonalne utknięcia w bałaganie

To bardzo trudne, gdy własny dom staje się jedynie kolejnym zadaniem, miejscem naszego zatrudnienia na pierwszym albo kolejnym etacie. Kiedy go nie lubimy albo kiedy nie kojarzy się nam z odpoczynkiem, własną przystanią i najczulszym zapleczem – tracimy jakiś istotny element życia. Dom ma do spełnienia bowiem rolę DLA NAS …

Czy będziemy naprawdę odgracać?

To pytanie, które wraca do mnie najczęściej w kontekście grupy rozwojowej „Czułe odgracanie”, która startuje już dzisiaj. „Czy będziemy naprawdę odgracać?”. I odpowiedź brzmi: 'Tak”. Wierzę, że nie ma takiej możliwości, by za uświadamianiem sobie ważnych dla nas potrzeb nie szło w końcu działanie. Wczoraj wróciłam ze zjazdu Szkoły Psychoterapii …

Ostatni dzień „early bird”

Na zdjęciu widzicie kolorową rzeźbę kury, która stoi w pokoju gościnnym u moich serdecznych przyjaciół daleko na południowym zachodzie Niemiec. Zawsze witają nas cukierkami na pościelonych łóżkach. W przedpokoju w górnej części domu stoi stół z maszyną do szycia, bo Heike lubi poeksperymentować. Przestrzenie, gdzie widać pełen miłości namysł w …

(Nie)przypadkowe przedmioty

Przypadkowe przedmioty w naszym otoczeniu nie są dziełem przypadku. Odzwierciedlają nasze emocjonalne utknięcia, psychiczne obrony, przekonania i przymusy. Gdyby do naszych przestrzeni wszedł Sherlock Holmes (obojętnie ten młody z najnowszego serialu czy stary), odkryłby o nas mnóstwo faktów. Znalazłby powtarzające się wzorce, według których zapraszamy do naszego przedmiotu. Mógłby coś …

Bierna agresja jako kultura domowa

My jesteśmy kulturalni. My się nigdy nie złościmy. O nas nikt nigdy nie powie „he lost it” („poniosło go”) albo „sekutnica”. W naszym kulturalnym domu zwracamy się do siebie jak inteligentni ludzie. *** Są takie domy i takie sytuacje jak na tym obrazku. Gdy złość nie zostaje przeżyta, gdy ludzie …