Moje „nie” i moje „tak”

Moje „nie” opowiada mi o tym, że są takie sprawy, których nie mogę poświęcić. Nie mogę ich oddać w zastaw, pożyczyć, wytargować z samą sobą – bo jeśli tak się stanie, utracę jakąś ważną część siebie. Poniosę koszt, który nie będzie wart tego, co przyjdzie w zamian – poczucia, że …

Lęk przed bliskością

Lęk przed bliskością nie pojawia się bez przyczyny. Ma swoje dobre powody. Rodzi się z doświadczenia. Pozwoliliśmy komuś być blisko i nic dobrego z tego nie wynikło. Może im ktoś był bliżej, tym celniejszy był cios.   Tym trudniej, gdy bliskość ma w nas jednocześnie dwie odsłony: lęk przed nią …

O złości rodzica i o złości chroniącej przed bólem

Dziś chciałabym polecić Wam dwa teksty. Pierwszy – autorstwa Gosi Stańczyk: „Skąd tyle złości w rodzicu?” [KLIK]. Gosia ogromnie klarownie pokazuje ważne źródła rodzicielskiej złości i to, co można z nią zrobić, by się nią zaopiekować. „Jak sobie radzić ze swoją złością, by nie krzywdziła ona innych i nas samych?” …

Niezdolność przyjmowania

Skupienie na „dawaniu” może być także jedną ze strategii ucieczki przed bliskością. Bliskość jest tam, gdzie w jakiś sposób rodzi się nasza zależność od drugiego. Odkrywamy, że potrzebujemy. Kogoś więcej niż samych siebie. Że potrzebujemy innych ludzi. Bycie „dawcą” to sposób, by tej potrzeby nigdy nie ujawnić. Przyjmowanie – jest …

Widzę ciebie

Gdy widzę ciebie, staram się zauważyć kontekst, w jakim funkcjonujesz. Zmęczenie, chorobę, przeciążenie, zmartwienia, kryzys. I nawet wtedy wiem, że jest wiele rzeczy, o których nie wiem. Gdy widzę ciebie, zadaję pytania. Gdy znikasz mi z pola widzenia – wygłaszam oświadczenia i decyduję za ciebie. Gdy widzę ciebie, mam w …

Czego się boisz?

Sytuacje, w których się wściekamy, często są w naszym przeżyciu czymś, co zagraża – naszej integralności, naszemu istnieniu, naszemu życiu. Mimo że niekoniecznie tak jest. I przeżywamy rozmaite wybuchy jako formę samoobrony, mimo że otoczenie nie widzi naszej kruchości, którą chcemy chronić, ale siłę rażenia i bolesność ciosów. Dlatego bardzo …

Widzę siebie

To, że widzę siebie, ma dalekosiężne skutki. Gdy widzę siebie, łatwiej mi powiedzieć, że „jestem zmęczona”, zamiast że „nic mi nie wychodzi”. Gdy widzę siebie, mogę odejmować z planu dnia albo do niego dodawać w zależności od tego, na co mam zasoby. Gdy widzę siebie, wiem kiedy potrzebuję wsparcia, a …

Widzę ciebie i widzę siebie

Jedno  i drugie. Dwie części obrazu, które pozwalają na to, by budować więź. Jakąkolwiek więź, która karmi, daje życie i schodzi na głębiny. „Widzę tylko siebie” – wprowadza do relacji ten rodzaj nierównowagi, że dla drugiego nie ma już miejsca. Jesteś nieważny. Liczą się moje potrzeby. Jeśli kosztem ciebie sięgnę …

(Nie)radzenie sobie samemu

Jakoś tak się utarło, że wiele osób, gdy słyszy „dbać o siebie”, wyobraża sobie sytych egoistów, którzy żyją w myśl zasady „look out for number one” – troszcz się o numer 1, czyli o siebie. Druga skrajność, choć tak naprawdę to część tego samego continuum – to widzenie w koncepcji …