Odsłonić własne serce

Te rzeczy pozornie słabe i małe wymagają jednak wielkiej odwagi. Łatwiej jest powiedzieć: “Czy zawsze tak późno musisz wracać z pracy?” albo że “obchodzi Cię tylko ten Twój projekt” niż “czuję się dzisiaj jakaś rozbita, czy mógłbyś spędzić ze mną trochę czasu?” Łatwiej wypalić: “Czy w tym domu tylko ja …

Kulą w płot

Jedna z Czytelniczek, którą pozdrawiam :), podzieliła się ze mną swoim przypuszczeniem, że poznanie strategii skutecznego zarządzania może też sprawdzić się na polu rodzicielstwa. Myślałam o tym, jak to jest. Gdy czytam książki poświęcone stricte biznesowi, uderza mnie, że jakkolwiek humanistycznego nurtu by nie podejmowały, istnieje pewna wartość nadrzędna: cel. …

Ferie w domu

Jak Drogi Czytelnik zauważył, blog póki co opowiada o mojej potrzebie ciszy – a ponieważ hasłem naszej rodziny na czas ferii stało się “nic nie muszę”, postanowiłam także zrobić sobie wolne. To “wolne” o dziwo otwiera przestrzeń twórczości, nowych pomysłów, a także troski o siebie, bez której fundujemy sobie później …

Driving home for Christmas

śpiewał Chris Rea, przechodząc do historii piosenek z dzwoneczkami. Święta i dom – to jak nierozłączna para. Boże Narodzenie w hotelu, w Trynidadzie albo Laosie wydaje się do przeżycia, ale przecież pierwsze skojarzenie, jakie nam przyjdzie do głowy, to  Święta w naszym własnym domu. Obrazy, zapachy, światło, dźwięk, uczucia. Do …

Dialog o potrzebach

Są nadal takie obszary i osoby, w odniesieniu do których to myślenie jest jeszcze dla mnie bardzo trudno dostępne. Ale w wielu wypadkach coraz częściej sięgam do niego automatycznie, zwłaszcza, gdy otrzymuję trudny czy – jak się na początku wydaje – nieadekwatny komunikat. Jest to myślenie, które pyta: o jakiej …

Family man

Czy budzicie się czasem rano w myślą, że życie rodzinne Was przerasta? Że wyzwania następują za szybko po sobie i jest ich za dużo? Że sami potrzebowalibyście jeszcze rodzica, niańki, instruktora, któryby przeprowadził Was przez niemożliwe do załatwienia porządki, planowanie, rozmowy z nastolatkami i dwulatkami – a nagle i nie …

Andrzejkowo, mikołajkowo i po sąsiedzku

W tym roku nie świętowaliśmy andrzejek, co było do tej pory tradycją naszego domu. Przeorani doświadczeniami tego roku, potrzebowaliśmy uszanować naszą kondycję po trudnych przeżyciach. Urządzanie wielkiej fety byłoby jakąś nieprawdą na temat naszej potrzeby kontaktu, która stała się o wiele bardziej niepewna, kameralna, skupiona na rozmowie, szukaniu zrozumienia, nadziei …

Konflikt: budowanie mostu, nie muru

Zwłaszcza po weekendzie pewnie można by postawić znak zapytania przy piatkowej tezie, że brak konfliktu jest problemem. To raczej właśnie konflikt sprawia najwięcej kłopotu. Większość z nas marzy o dniach wolnych nie tylko od pracy zawodowej, ale przecież także od konfliktu. Konflikt kłóci się z ogólnym zarysem tego, czego pragnęlibyśmy …

Nie wypruwaj sobie flaków

To był dobry weekend. Temperatury letnie, wycieczka rowerowa w pobliskie ruiny tego, co było kiedyś “Śląskim Windsorem”, zanim Armia Czerwona spaliła, a władze PRL rozebrały resztki pozostałe z pożaru. Film obejrzany z Boskim, wspólne spacery. Niedziela zakończona wieczorną nauką ze średnim synem, bo zasyp sprawdzianów. Czemu o tym piszę? Cały …