Wyzwanie małżeńskie

Maja poleca moje warsztaty [KLIK], a ja od już bardzo dawna chciałam podzielić się z Wami tym, co ona robi ze swoim mężem, Wojtkiem. Maja Pietkiewicz to przepiękna kobieta, której niebanalna uroda jest tylko jednym ze składników tej siły i piękna, jakim ujmuje swoje otoczenie. Z Wojtkiem prowadzą stronę wyzwanie-malzenskie.pl [KLIK]. Jeśli …

Dom, w którym chce się być

Jakoś przez ostatnie dni towarzyszyła mi refleksja, którą dzieliłam się na blogu, nad tym, czy ocena pomaga bliskości. Mam głębokie przekonanie, że oceny generalnie najczęściej przeszkadzają nam w zbudowaniu mostu do drugiego człowieka. Ale przeszkadzają także w utrzymaniu łączności z sobą samym. Uderzyły mnie w dzisiejszej Ewangelii słowa o wewnętrznie …

Zobacz mnie

Jechałam autem, a poboczem jechał rowerem starszy pan. Wiało, więc z wysiłkiem naciskał na pedały. Na jego szaroburej kurtce powiewała żółta odblaskowa kamizelka z niemal całkiem już wyblakłym napisem na plecach: “zobacz mnie”. Jak mocno mnie to wewnętrznie zatrzymało. Pewnie wszystko razem: pogoda, niepewność drogi bez pobocza, wiek tego człowieka, …

Dwa zdjęcia

Nasza córka zrobiła nam ostatnio dwa zdjęcia (są pod tekstem). Zobaczyłam je dopiero na karcie pamięci aparatu. Na pierwszym idziemy z Andrzejem, trzymając się za ręce. Trochę pochyleni, więc wcale nie tacy pod wrażeniem własnych sukcesów. Raczej doświadczający ciężaru rozmaitych spraw. Raczej wyglądamy jak ludzie, którzy trochę już pożyli. Wiele …

Wewnętrzne dziecko

Nosimy je w sobie. Jest wewnętrzną pamiątką tego, jak się czuliśmy jako dzieci w swoim domu, w więziach, jakie tworzyli z nami rodzice czy inni dorośli opiekunowie. Ujawnia się automatycznie, nie trzeba być świadomym jego obecności. Komuś upada na ziemię szklanka i jednocześnie wymyka mu się “jestem głupi!”. Zapominasz kluczy …

Spożytkuj swój gniew

Choćbym nie wiem ile napisała już o gniewie, ciągle mam poczucie, że to początek tematu. Historia zna tak wiele momentów, gdy strasznie szkoda, że ktoś się wściekł, ale równie wiele, że to tragiczne, że nie wściekł się nikt. Wiele zmiatanej pod dywan krzywdy można by zatrzymać, gdyby pozwolić sobie się …

Praca, która ma sens

Może się czasem wydawać, że uprawiam tu pewien idealizm, pisząc najczęściej coś w rodzaju, że rodzina jest ważniejsza niż praca oraz że “sukces” w tej drugiej nie jest do szczęścia koniecznie potrzebny. Nie do końca to mam na myśli. W weekend odświeżyliśmy sobie z dziećmi “Iniemamocnych”. Lubię ten film ogromnie, …