Neurocepcja bezpieczeństwa
Po dwóch latach zakwitł mój drugi oleander. Na waniliowo, brzoskwiniowo, po swojemu. Cudnie. Przypomina mi o zeszłorocznych wakacjach nad Morzem Śródziemnym, w maleńkim, średniowiecznym miasteczku we Włoszech, o którym milczą wielkie przewodniki. Zbudowano je na wzgórzu nad morzem, by chronić się przed piratami i saracenami. W tamtej okolicy, podobnie jak …