Lubię rozmawiać z Wami

Marzenie o pisaniu książek towarzyszy mi dawnych czasów. Pamiętam pierwsze zdanie, które bardzo wczesna nastolatka wystukałam na zabytkowej, poniemieckiej maszynie do pisania. Brzmiało tak: „Kto marnego wyzwoli człowieka, od łuny zmartwień ugiętego, by mógł (…) stać się wolnym człowiekiem”. Nikt mi wtedy nie uwierzył, że to moje. Dziś cała książka …

Ciało posklejane i trzymane

Dzisiejszy dzień opowiada o ciele, które potrzebuje troski, uwagi i czułości. Zostaje jednak potraktowane innymi gestami. Odebraniem wolności, oddzieleniem od bliskich ludzi, przemocą, poniżeniem, zawstydzeniem i torturami. Tak jak można zobojętnieć na tą wielkopiątkową historię, bo słyszało się ją tyle razy, można zobojętnieć na własne ciało, jeśli tak wiele razy …

Miłość, która rozpuszcza wstyd

Ogromnie porusza mnie w Wielki Czwartek gest umycia nóg. Gdy myślę o geście – obmywania – przychodzą mi na myśl obrazy pełnego delikatności kąpania noworodka. Obmywania twarzy umorusanej jedzeniem dwulatkowi. Pomagania w myciu ubłoconych rączek trzylatkowi. Myślę o przemywaniu skaleczeń. O pochylaniu się nad kimś obłożnie chorym, kto sam siebie …

Czy będziemy naprawdę odgracać?

To pytanie, które wraca do mnie najczęściej w kontekście grupy rozwojowej „Czułe odgracanie”, która startuje już dzisiaj. „Czy będziemy naprawdę odgracać?”. I odpowiedź brzmi: 'Tak”. Wierzę, że nie ma takiej możliwości, by za uświadamianiem sobie ważnych dla nas potrzeb nie szło w końcu działanie. Wczoraj wróciłam ze zjazdu Szkoły Psychoterapii …

Regulacja niekoniecznie przez rzeczy

Gdy jechałam niedawno rankiem do szpitala na badania, GPS ominął korki wioząc mnie po wsiach, drogach i polach, o których istnieniu nie wiedziałam. Wysiadłam z auta w dzielnicy onegdaj familoków, a dziś ogrodów k starych drzew, ku obłędnemu śpiewowi ptaków. Obłędnemu, a przecież przychodzącemu z tak potrzebnym otrzeźwieniem. Spacerując do …

Kontekst dla naszych „nerwów”

Kiedy rozmawiamy o regulowaniu emocji i dbaniu o to, by istniała równowaga pomiędzy mobilizacją naszych układów nerwowych a ich wyciszeniem – nie sposób pominąć fizycznego kontekstu naszego fukcjonowania. Czyli domu i miejsca codziennej pracy. Chaos w sypialni sprawia, że trudniej Ci zasnąć, wstajesz zaś od razu do sytuacji natłoku wrażeń. …

Ostatni dzień „early bird”

Na zdjęciu widzicie kolorową rzeźbę kury, która stoi w pokoju gościnnym u moich serdecznych przyjaciół daleko na południowym zachodzie Niemiec. Zawsze witają nas cukierkami na pościelonych łóżkach. W przedpokoju w górnej części domu stoi stół z maszyną do szycia, bo Heike lubi poeksperymentować. Przestrzenie, gdzie widać pełen miłości namysł w …

Przestrzeń jak kolebka

Przestrzeń wokół nas – przypomina kolebkę. Pisałam o tym w newsletterze na początku tygodnia. To kołyska dla naszych myśli i emocji, by mogły znajdować ukojenie. Ale to ostoja, w której regenerujemy nasze siły. Kolebka najlepszych pomysłów. Miejsce spotkań, świętowania, budowania więzi. Kiedy spełnia dobrze swoją rolę, odpoczywamy w niej, gdy …

Kiedy przestrzeń przestaje Ci służyć

Kiedy życie życie wysyła nam sygnał, że pora na odgracanie? Kiedy przestrzenie, które miały nam służyć, przestają to robić. Gdy siadasz na krześle, bo na fotelu górka rzeczy z prania. Ale fotel przecież miał dawać wygodę i odpoczynek Twojemu ciału, nie zaś być szafą. Co słychać w szafie? Może tam …

Bałagan jako wyższa forma porządku

„Bałagan jest wyższą formą porządku”, napisał do mnie wczoraj dobry kolega z Warszawy. Nie chciałabym wartościować bałaganu i porządku, to pojęcia względne. Jednocześnie tak tego doświadczam, że bałagan – to na pewno znacznie bardziej kosztowna forma zorganizowania materii. Kosztowna i w sensie pieniędzy (gdyby wyceniać wartość nieużywanych rzeczy, pogrążonych w …

Miejsce na drabinie własnego życia

Zdaję sobie doskonale sprawę, że porządek bywa przereklamowany. Powstały stąd powiedzenia: „Dom – to nie muzeum”, „Nie żyjemy w aptece” itd. Z drugiej strony przestrzenie, w których miewamy uporczywy bałagan, oddają niejednokrotnie obszary życia, w których także panuje chaos. Stół, na którym nie ma gdzie postawić talerza, opowiada coś o …

„Nigdy się nie dowiedziałem”

„Nie wiem, co czuję, bo nigdy się dowiedziałem, że to coś ważnego”. Przynoszę do domu kulę niepokoju. Nie wiem, czy chcę usiąść, czy gdzieś iść, daleko. Spotkałem dziś wielu ludzi, wysokich i niskich, śmiejących się i poważnych jak marmur posadzki, po której chodziliśmy. Nie wiem, co za ćmienie rozsadza czaszkę. …