Wstyd, który nie pozwala żyć

W czasie wakacji brałam udział w procesie o granicach z Agnieszką Stein, grupą uczestników i wspierającymi moderatorami-psychologami. Jedną z rzeczy, która została ze mną mocno po tym wakacyjnym oswajaniu tematu granic, jest przekonanie, że do ich ochrony konieczny jest dostęp do własnej miary. Czyli dostrzeganie, co jest dla mnie możliwe, …

Wyjątek, którego uczymy się wcześnie

Kiedy szukałyśmy z grupą warsztatową powodów, dlaczego trudno jest opiekować się swoimi granicami i mówić „nie”, po raz kolejny powróciło przekonanie, że „nie wolno odmawiać, bo komuś będzie przykro”. Oczywiście to tylko pierwszy przystanek w tym ciągu skojarzeń, czym są relacje z ludźmi. Bo przecież mogliśmy w życiu już mieć …

Dwa zaproszenia

Pierwsze – dla mam z Wrocławia – na warsztaty online, które poprowadzę przez 6 piątków zaczynając od najbliższego (15 maja o godz. 19-21:30), w ramach cyklu „Droga do siebie samej”. We wspólnocie niewielkiej grupy kilkunastu osób będziemy się przyglądać potrzebom, granicom i wartościom. Zostały już ostatnie miejsca. Link do informacji …

O pokazywaniu granic, które zrywa relację

Nie muszę się zgadzać na wszystko, ale są takie metody okazywania, że coś jest bardzo nie w zgodzie ze mną, które zrywają kontakt. Bez zaś wzajemnego dobrego kontaktu trudno rozmawiać ze sobą i rozwiązywać problemy. Jak więc pokazywać swoje granice i wyrażać sprzeciw, by nie naruszało to mocno relacji? Garścią …

Dorosłe sprawy, dziecięce potrzeby

Czasami „nie” rodzica wielokrotnie wypowiadane wobec dziecka wynika z równie często powtarzanego „tak” wobec innych dorosłych. „Tak” dla szefa, który ma nierealne wymagania, na którego nie można się wkurzyć, któremu nie można odmówić wykonania dodatkowych zadań. „Tak” dla znajomych, z którymi bez względu na okoliczności wypada się spotkać. „Tak” wobec …

Asertywność

Mylona, o jak bardzo, z tym, czym nie jest. „Ale on asertywnie pojechał!!!” – wtedy, gdy czyjś tekst był po prostu chamski. „On jest strasznie asertywny” – słychać niekiedy o człowieku, który nie liczy się z innymi i ma w zwyczaju (czasem w białych rękawiczkach) tratować granice stawiane przez innych …

Nie wypruwaj sobie flaków

To był dobry weekend. Temperatury letnie, wycieczka rowerowa w pobliskie ruiny tego, co było kiedyś „Śląskim Windsorem”, zanim Armia Czerwona spaliła, a władze PRL rozebrały resztki pozostałe z pożaru. Film obejrzany z Boskim, wspólne spacery. Niedziela zakończona wieczorną nauką ze średnim synem, bo zasyp sprawdzianów. Czemu o tym piszę? Cały …