List do mnie sprzed dwóch lat

Dwa lata temu napisałam do siebie ten list. Napisałam go w ostatnim dniu pobytu w miejscu ukrytym na mniej uczęszczanym pojezierzu daleko, daleko od mojego domu. W cudnym domu, do którego kocham wracać. Napisałam do siebie, o czym potrzebuję pamiętać – a na pewno nie będę, gdy przyjadę za rok …

Czas, by siebie u-ważnić

W przedostatni dzień czerwca świętowaliśmy zakończenie wspólnych czterech tygodni rozwoju i odkryć w grupie „Uwolnij czas”. Nie napisałam Wam, bo na drugi dzień już wyjeżdżałam do Warszawy, a potem zaraz na cudne pojezierze w Kujawsko-Pomorskim (o tym wyjeździe jeszcze Wam trochę napiszę). W grupie rozwojowej miał miejsce warsztat na ZOOM, …

Budzę się w dniu moich urodzin

Budzę się dziś rano i zastanawiam się, co to znaczy świętować swoje urodziny? Przez okno wpada rześkie powietrze poranka, śpiewają ptaki. Jak ptaki przylatują też różne zmartwienia i sprawy do zaopiekowania. Zauważam je, ale przecież potrzebuję najpierw zaopiekować się swoimi narodzinami. Świętować urodziny naprawdę, to dla mnie móc urodzić się …

Przychodzimy na świat jako twórcy

Przychodzimy na świat jako twórcy . Wystarczy popatrzeć, jakie twórcze zastosowania małe dzieci znajdują dla wszystkiego, co wokół nich. Otwarte na eksperymenty: wrzućmy listek do kałuży i zobaczmy, co się stanie. Albo lepiej: wejdźmy do kałuży i sprawdźmy, czy będziemy się unosić na wodzie jak listek. Ulepmy z błota kulę. …

Neurocepcja bezpieczeństwa

Po dwóch latach zakwitł mój drugi oleander. Na waniliowo, brzoskwiniowo, po swojemu. Cudnie. Przypomina mi o zeszłorocznych wakacjach nad Morzem Śródziemnym, w maleńkim, średniowiecznym miasteczku we Włoszech, o którym milczą wielkie przewodniki. Zbudowano je na wzgórzu nad morzem, by chronić się przed piratami i saracenami. W tamtej okolicy, podobnie jak …


Warning: Trying to access array offset on null in /home/platne/serwer414180/public_html/malgorzata-rybak.pl/wp-content/themes/fluida/includes/loop.php on line 270

Syndrom pustego gniazda

Gdy słucham coraz mocniejszych głosów małych sikorek z naszego domku dla ptaków, myślę sobie, że dzieci bardzo potrzebują móc wyrastać z naszych wyobrażeń o nich. My – potrzebujemy mieć taką przestrzeń w sobie, by im to umożliwiać i wypuszczać je ku kolejnym etapom życia. Od podnoszenia głowy i siadania, przez …

Pociąg do stacji „Twórcze życie”

Gdy staję przed półką ze sztalugami, z notesami, koralikami – chciałabym kupić to i tamto, dużo, albo cokolwiek. Jeden chociaż pędzel, jedno pudełko metalowe kredek, które mogłabym przytulać, huśtać, głaskać w drodze do domu. Nauczyłam się już, że mój umysł w ten sposób już wyobraża sobie, jakby to było, używać …

Wieczór autorski już jutro we Wrocławiu

Zapraszam Was bardzo serdecznie na spotkanie autorskie we Wrocławiu – już jutro, w środę 17.06. o 18:00 na Placi Katedralnym przy ul. Kominka 3/5. Będę opowiadać o uczuciach, szczególnie tych trudnych – co ważnego chcą nam powiedzieć i jak się z nimi układać. Odpowiem na Wasze pytania, a dla chętnych …

Rezyliencja w twórczej zabawie

Byłam ostatnio z moim nastolatkiem i dwudziestolatkiem w kinie na dwóch premierach kina fantasy – moim oczom ukazał się nieznany mi dotąd świat. Mianowicie na wydarzenia te przyszło mnóstwo osób w przebraniach swoich ukochanych bohaterów. Była Pomni i Gangle, był Anakin Skywalker i Mandalorian w pełnym uzbrojeniu, i wiele, wiele …

Jak znaleźć drugie życie?

Jak znajdujemy nasze drugie i każde kolejne życie? Dziewczyny z naszej tajnej grupy „Kulturka” znalazły perełkę i ogromnie się cieszę, że rzuciłam wszystko i poszłam do kina. „Drugie życie” opowiada o kobiecie, która owdowiała dawno temu, wypuściła w świat córkę i doczekała się wnuków. Można oczekiwać, że teraz zacznie się …

Tworzenie – przywilej dla każdego

„Twórczość jest tlenem dla duszy”, pisała Julia Cameron. Zostawiamy ją „prawdziwym twórcom” i „artystom”. Nasze myśli biegną ku rysowaniu („nie umiem”) albo pisaniu wierszy („dawno temu jeden”). Śpiewanie pod prysznicem oceniani jako „wielkie nic” w porównaniu z występem w „The Voice of Poland”. Oddajemy przywilej tworzenia nielicznej garstce. Uzależniamy korzystanie …

Moje cztery tysiące tygodni

Wybieram drogę do szpitala przez zieleń. Przez pola, przez drogi bite brukiem sto lat temu. Nie przez arterie miasta. To rutynowa wizyta anestezjologiczna przed raczej rutynowym zabiegiem. Raczej, bo wiadomo. Czasem rutynowe badania nie przynoszą pozytywnych wyników. Nie, żebym była pesymistką, towarzyszy mi jedynie realizm. W grupie rozwojowej o relacji …