Nie muszę “dawać sobie w ryj”

Odwołałam wczoraj dzisiejszy warsztat, którego przygotowanie zajęło mi sporo czasu, wysiłku i wiązało się z nadzieją na naprawdę ciekawe poszukiwania w grupie. Od piątku, gdy szybko lecąc do urzędu zapomniałam zabrać ze sobą czapki, walczy ze mną wirus. Odzywa się w bólu głowy, bólu mięśni, bólu gardła. Niby nic. Niby …

“Depresja noworoczna”

Nowy Rok może przychodzić z energią do działania (czasami nawet przybierającą formę pewnej “nerwicy” mnożenia postanowień), ale może też kojarzyć się z trudnymi odczuciami. Zresztą to, czego się po Nowym Roku spodziewamy, jakoś także odzwierciedla nasze dotychczasowe doświadczenia i przekonania o sobie samych – o tym, na co mamy wpływ, …