Był środek nocy

Chciałam naszemu 3,5-letniemu synkowi przygotować kalendarz adwentowy na miarę jego zrozumienia, by mógł czekać na Święta. Zaczęłam więc przygotowywać obrazek z tradycyjną “drabinką”, schodami z Nieba, po których schodzi Boże Dzieciątko. Był środek nocy, a ja stałam i patrzyłam na tą drabinę, i rodził się we mnie bunt. Skoro schody …

CV inne niż wszystkie

W CV znajduje się rubryka “doświadczenie”. Ostatniego weekendu w szkole trenerów, gdy zastanawiałam się nad swoimi zasobami, automatycznie przyszły mi do głowy nie godziny spędzone na pracy, ale najgorsze i najtrudniejsze momenty mojego życia. Kryzysy, straty, przemoc, odrzucenie i także to wszystko, czego sama nie potrafiłam. Wyszła mi z tego …

Życiodajne “dziękuję”

Jak życiodajne jest słowo “dziękuję”. Kiedy mówisz “dziękuję” dajesz znać drugiemu człowiekowi, że ma Ci coś do zaofiarowania. Choćby to były zwykłe, drobne rzeczy. Zrobione zakupy. Podany posiłek. Odebranie paczki na poczcie. Zawiezienie dzieci do szkoły. Zamieszanie kawy. Dobre słowo. Dziękując, pozwalasz drugiemu poczuć się bogatszym w dobro. Kompetentnym. Zauważonym. …

Stowarzyszenie Miłośników Literatury i Placka z Kartoflanych Obierek

Odkryłam ten film ze zdumieniem kilka tygodni temu. To bliska, ciepła i wzruszająca opowieść o małej społeczności mieszkańców wyspy na Kanale La Manche, która musi sobie poradzić z traumami i stratami II wojny światowej. Temu odbudowaniu siebie służy głębia wzajemnego spotkania i przyjęcia oraz… jeszcze kilka innych rzeczy. Garść moich …

Sierpniowe niebo

Sierpień okazał się nad wyraz bogaty w przestrzeń do namysłu, zdystansowania się od całorocznej codzienności; bogaty w poszukiwanie i odnajdowanie życiodajnych wątków. Jakimś motywem, który bardzo mi towarzyszy w tym czasie, jest odkrywana przeze mnie od dłuższego czasu postać ks. Krzysztofa Grzywocza, który zaginął rok temu, właśnie w sierpniu, w …

Cisza i głos

Poproszono mnie o napisanie o tym, czy potrzebujemy detoksu od mówienia i po co cisza. Przyszedł mi do głowy Artur. Ci, którzy go znają, wiedzą, jak wiele przeszedł w zeszłym roku on i jego żona Danusia oraz cała ich rodzina. I jak wszyscy się baliśmy o niego, gdy okazało się, …

Ludzkie gesty w przedświątecznym szale

Ostatnie dni przed Świętami nie miały być takie. Mimo poddawaniu redukcji zamierzeń i zadań, by zachować maksimum spokoju i czasu na dobre relacje z innymi, czas mi się kurczy, zastając mnie ciągle jeszcze niegotową. Wyjazd do miasta na zakupy sprawia, że zaczynam czuć się częścią matrixu, w którym ludzkość szykuje się nie …

Andrzejkowo, mikołajkowo i po sąsiedzku

W tym roku nie świętowaliśmy andrzejek, co było do tej pory tradycją naszego domu. Przeorani doświadczeniami tego roku, potrzebowaliśmy uszanować naszą kondycję po trudnych przeżyciach. Urządzanie wielkiej fety byłoby jakąś nieprawdą na temat naszej potrzeby kontaktu, która stała się o wiele bardziej niepewna, kameralna, skupiona na rozmowie, szukaniu zrozumienia, nadziei …

Konflikt: budowanie mostu, nie muru

Zwłaszcza po weekendzie pewnie można by postawić znak zapytania przy piatkowej tezie, że brak konfliktu jest problemem. To raczej właśnie konflikt sprawia najwięcej kłopotu. Większość z nas marzy o dniach wolnych nie tylko od pracy zawodowej, ale przecież także od konfliktu. Konflikt kłóci się z ogólnym zarysem tego, czego pragnęlibyśmy …

Jak na pewno nie zbudujemy autorytetu

Byłam u lekarza specjalisty. Lekarka w wieku przedemerytalnym od mojego wejścia działała z pozycji przewagi. Zaznaczyła na wstępie, ile mamy czasu i jak bardzo mało, więc powinnam się spieszyć (ok, wiem, ile trwa wizyta, więc nie było to potrzebne). Używała mądrych słów i poprawiała co drugie moje. Zaznaczyła z góry, …