Gdy za młodu uczyłam się angielskiego pasjami, starając się wychwycić nowe słowa pod głosem polskiego lektora w telewizji, usłyszałam w jakimś filmie zdanie: „You’re overreacting”. Reagujesz nadmiarowo, przesadzasz, reagujesz nieadekwatnie.
Dziś jestem przekonana, że ludzie zawsze reagują adekwatnie. Adekwatnie do tego, czego kiedyś doświadczyli i co w nich siedzi. Adekwatnie do stanu, w jakim się znajdują. Adekwatnie do tego, co myślą o danej sytuacji i jak ją interpretują. Adekwatnie do tego, co myślą o sobie samych. W co wierzą o świecie.
Jednocześnie może to być kompletnie chybione w relacji do tu i teraz. Strategie, jakich używają, mogą być w odniesieniu do bieżącej sytuacji kompletnie niesukteczne. Mogą ją pogarszać. Mogą przynosić więcej problemów zamiast rozwiązań.
Yoram Mosenzon, piękny człowiek i trener Porozumienia bez Przemocy, mówi, że zachowania ludzi mogą nas odpychać brzydotą, ale zawsze może na pociągać piękno potrzeb, które te zachowania ujawniają. I tam jest nasza nadzieja na spotkanie, na budowanie mostów.
Wszystko to, co robimy „nieadekwatnie”, potrzebuje zatrzymania i otulenia ogromną uwagą. Może skończyły się nam zasoby. Może chwilę wcześniej tało się coś, co zamroziliśmy. A czasem tam właśnie odzywa się do nas miejsce wcześniej zranione. Albo złamane i zrośnięte w sposób, który uniemożliwia ruch. Sięganie po szkalnkę życiodajnej wody albo dochodzenie do celu (lub też jedynie wychodzenie na spacer tylko po to, by pozachwycać się jesienią).
Nie jestem terapeutką traumy, więc nie umiem opatrywać tych pierwszych zranionych miejsc. Jako coach mogę jednak pomagać zauważać, co się w nas dzieje i opiekować tu i teraz. Wspierać proces uczenia się, jak rozumieć to, co nas odpala. Jakie myśli, jakie historie sobie wtedy opowiadamy.
Możesz na miejsce słowa „ludzie” na tej grafice wstawić imiona konkretnych osób, które znasz. Możesz podłożyć imiona swoich dzieci. Co się wtedy stanie?
Możemy etykietować zachowania ludzi, albo budować świat, w którym staramy siebie nawzajem zrozumieć. „Zareagowałeś tak, bo martwisz się o…?”, „zareagowałaś tak, bo usłyszałaś w moich słowach, że…?”.
Bądźcie dobrzy dla siebie
Małgosia
PS. Nadal zapraszam na warsztat o opiekowaniu się sobą, gdy łapiemy doła, w środę 26.10. – informacje TU [KLIK]. Mam też jeszcze kilka wolnych miejsc na coaching w listopadzie – po polsku lub po angielsku [TU – KLIK]. Zapraszam ciepło, jeśli czujesz, że coś z tego Cię woła.