Dzień dobry, moje granice

Dzień dobry, moje granice

Dzień dobry, moje granice.

Jak się dzisiaj macie?

Ciekawe, co czujesz, gdy słyszysz to pytanie. Wyobrażam sobie, że odruchowo poprawiasz się na krześle albo fotelu w autobusie. Poruszasz barkami, które może uniosły się w obronnym geście i tak zostało. Może czujesz gdzieś niewygodę – możemy to świętować! Bo przecież chodzi o to, by w końcu poczuć siebie.

Myślę sobie, że bardzo często budowanie relacji z własnymi granicami polega na oduczaniu się tego, co się o nich nauczyliśmy.

Oduczamy się, że droga do szczęścia prowadzi przez dopasowanie do oczekiwań innych, prawdziwych albo jedynie zapamiętanych przez nas i projektowanych teraz w ludzi.

Oduczamy się, że nie wolno czuć złości. Że nikt nas z nią nie przyjmie.

Że to nieważne, czy nam coś pasuje.

Albo że to nieważne, co pasuje komuś, bo w naszym wewnętrznym przeżyciu odmowa jest końcem świata.

Porusza mnie bardzo myśl, która chodzi za mną od wczoraj, że nasza relacja z granicami – to pamięć, w jaki sposób byliśmy (nie)kochani, gdy nasze granice czuliśmy i gdy dawaliśmy o nich znać. To pierwsze lekcje od naszego wylądowania na tym świecie, przez rodzinę i szkołę, aż do utrwalenia przez powtarzanie ad infinitum w dorosłym życiu.

„Nie mam siły, ale zrobię jeszcze jedną przysługę”. „Nie powiem 'nie’, bo będzie jej przykro”. „Może mi się tylko wydaje, że to dla mnie nieprzyjemne”.

Dobra wiadomość jest taka, że uczyć się czegoś nowego możemy ciągle.

Jeśli chcesz uczyć się troszczyć o siebie, opiekując się Twoimi granicami, zapraszam Cię:

🕊 Do grupy rozwojowej online „Granice w praktyce”, która potrwa od 10.03. do 7.04. Teraz dołączysz w cenie 160 zł zamiast 220. Informacje i zapisy TU [KLIK].

🕊 Do NOWEJ GRUPY – na stacjonarny „Krąg Kobiet z Czułą Przewodniczką”11.03. (wtorek) o 18:30-21:00 na Wyspie Mocy na Bartla 7a/2. Informacje TU [KLIK].

Z życzeniami dobroci dla siebie
Małgosia