„Myślałam, że jak współczucie to będzie tu jakiś buddyzm, a było tak bardzo poruszająco” – powiedziała jedna z uczestniczek wczorajszego „Kręgu Kobiet z Czułą Przewodniczką”.
Miałam Wam wstawić zdjęcia bezy (nie zdążyłam go zrobić) i hiszpańskich pączków, ale nadal jestem również ogromnie poruszona tym, co się wczoraj na Kręgu wydarzyło.
Okazuje się, że współczucie konfrontuje nas z mitem o dzielności. Jaki to mit?
To mit o tym, że musimy być dzielni za wszelką cenę, bo nikt nam w tym życiu nie pomoże. Dzielni, to znaczy obojętni na to, jak nam jest i czy to, co się dzieje, nie boli nas za bardzo.
Jak dziecko, któremu pielęgniarka w zabiegowym mówi: „Musisz teraz być dzielny” i wyciąga igłę, by pobrać krew. I malutki chłopiec zagryza wargi, zaciska oczy, a mimo to nie udaje mu się i zaczyna płakać, cofa rękę i słyszy znowu zaklęcie: „Miałeś być dzielny”. „Nie można tak płakać”.
Dzielność – to zgoda na przekraczanie naszych granic, na brak wsparcia. Brak przestrzeni na to, by móc potrzebować – bo nie ma na to czasu, bo ktoś się spieszy, bo życie takie jest.
Dzielność to również wszystkie chwile, gdy my przekraczamy samych siebie. Zamykamy oczy, zaciskamy szczęki – jak ten chłopiec w gabinecie. Żeby nie krzyczeć, nie płakać, nie potrzebować.
Współczucie przychodzi i kładzie nam rękę na ramieniu. Robi przestrzeń na to wszystko co trudne. I mówi, że zasługujemy na przejęcie i troskę.
Ja jestem przejęta marcowo-kwietniowymi wydarzeniami, w których chcę Cię zabierać w podróż po współczucie. Chodź, zobacz ile Ci da współczucie.
Zapraszam Cię serdecznie stacjonarnie lub/i online:
🟢 „Krąg Kobiet z Czułą Przewodniczką” o współczuciu – piątek 22.03.2024 godz. 18:30-21:00 na Wyspie Mocy we Wrocławiu. Zapisy: 606 248 437
🟢 Grupa rozwojowa online „Praktykowanie współczucia” – informacje i zapisy TU [KLIK].
Z życzeniami dobroci dla siebie
Małgosia