Moja Ania z Zielonego Wzgórza

Moja Ania z Zielonego Wzgórza

Piszecie, że bliska Wam jest Ania z Zielonego Wzgórza, dziewczynka, która idąc lasem z drugim śniadaniem dla drwala, ojca wielodzietnej rodziny, recytowała „The Lady of Shallot” Alfreda Lorda Tennysona. I która – chcąc zmienić się w brunetkę – zafarbowała sobie włosy na zielono. 💚

W moim życiu Ania przyszła do mnie ze swoją historią w podstawówce, od pierwszej strony do ostatniego tomu. Zachwycała mnie, poruszała i stała się bardzo bliska. Niezliczoną ilość razy obejrzałam pierwszą serialową ekranizację.

Miałam w klasie swojego Gilberta, chłopca, z którym się przyjaźniłam, słuchałam listy przebojów Trójki, ścigałam się na wyniki w szkole i z którym pisaliśmy do siebie przez całą szkołę listy wysyłane pocztą. I tak nas kojarzono, że jesteśmy Anią i Gilbertem. Dziś zresztą jest moim mężem i mam z nim trójkę dzieci 😉

Nasza pierwsza córka ma na imię Ania i wywalczył to ze mną mąż, bo miałam inne propozycje. Nie przypuszczałam, że Ania przeczyta „Anię z Zielonego Wzgórza” od pierwszej strony do ostatniego tomu wiele razy, co więcej, nawet jej chłopak, informatyk, będzie „Anię” czytał.

Ania to dla mnie symbol potęgi wyobraźni i wrażliwości.

Zachwytu wszystkim, co piękne (i zwykłe) można znaleźć wokół siebie.

Wdzięczności, że to, co jest, wcale nie musi wcale być.

Kreatywności, czyli mocy zamieniania tego co zwykłe – w niezwykłe.

Delikatności i potrzeby przynależności.

Zadomowienia w przyrodzie.

Autentyczności w relacjach, gdy odważnie mówi, co myśli, broni swojej godności i staje w obronie słabszych.

Szalonych pomysłów, jak chodzenie po dachu Barrych czy kładzenie się w łódce, by odegrać Elaine z ballady Tennysona (kto by pomyślał, że łódka jest dziurawa).

Dużo mam z tej cząstki w sobie, dlatego bardzo wyglądam już startu grupy rozwojowej online o „Dzikiej Dziewczynce” i „Dzikim Chłopcu” (TU [KLIK]) . Bo myślę, że potencjał tej cząstki chciałby być w moim życiu bardziej zagospodarowany. Że wniósłby do mojej codzienności więcej kolorów i więcej wolności.

Zapraszam, jeśli chcecie pozwalać tej cząstce Was wspierać.

Małgosia

Fot. „Ania z Zielonego Wzgórza” – ekranizacja z 1985 roku.