My jesteśmy kulturalni.
My się nigdy nie złościmy.
O nas nikt nigdy nie powie „he lost it” („poniosło go”) albo „sekutnica”.
W naszym kulturalnym domu zwracamy się do siebie jak inteligentni ludzie.
***
Są takie domy i takie sytuacje jak na tym obrazku. Gdy złość nie zostaje przeżyta, gdy ludzie dla siebie samych pozostają enigmą, gdy nie wydobywają ku światłu własnej świadomości swoich potrzeb i pragnień – złość zamienia się w ośmieszanie, złośliwości, sarkazm, szpile, poniżanie, dewaluację. Bez krzyku, bez unoszenia się, kulturalnie można tworzyć hiperelokwentną i bardzo toksyczną kulturę.
A co z dziećmi?
Dzieci wiedzą, że coś nie gra i że w tym kulturalnym domu powietrze jest tak gęste, że można powiesić siekierę. Wiedzą też z doświadczenia, jaki ból wywołują szpile. Z czasem – mogą nauczyć się tej samej obrony przed kontaktem z własnym wnętrzem.
Jeśli chcecie uczyć się, jak przeżywać złość w sposób, który nie będzie ani napaścią, ani bierną agresją, zapraszam Was serdecznie do grupy rozwojowej online „Złość: siła do zmiany”, która wystartuje 29.01. i potrwa cały miesiąc. Będzie to czas pełnego refleksyjnego, konkretnego i czułego wglądu w siebie. Będziemy uczuć się, jak chadzać nowymi ścieżkami w relacji z innymi ludźmi i samymi sobą. Więcej TU [KLIK],
A jeśli wolicie przyglądać się temu, co ważne, na sali warsztatowej, zapraszam Was serdecznie 1.02. na wieczorny warsztat „Jak się złościć?”, który poprowadzę razem z Dorotą Blumczyńską, psycholożką dziecięcą, terapeutką rodzin i autorką na stronie „By być” [TU]. Informacje i zapisy TU [KLIK].
Złością zajmiemy się także na najbliższym „Kręgu Kobiet z Czułą Przewodniczką” (13.02. lub 23.02. na Wyspie Mocy we Wrocławiu), przykładając stetoskop do tej części nas samych, którą można nazwać „bad girl” – czyli „niegrzeczna dziewczynka”.
Bądźcie dobrzy dla siebie
Małgosia
Autorem tekstów na obrazku jest mój serdeczny przyjaciel i ogromnie twórczy człowiek – Artur Opala. Autor obrazu jest nieznany, wiadomo, że pochodził z Niemiec, a obraz nosi tytuł „Artysta i jego rodzina”.