Nie musisz trafiać w środek tarczy

Nie musisz trafiać w środek tarczy

„Moje serce i moje trzewia pozostają właściwie od lat w stanie nieustannego protestu wobec tego, jak kobiety patrzą na siebie, na swoje zmagania i swoje osiągnięcia – protestu wobec tego, jak Wielka Komisja nieustannie i niesprawiedliwie poddaje ocenie ich codzienność.

Dominującą historią, którą wiele kobiet opowiada sobie o swoim życiu, jest historia o byciu niewystarczająco dobrą. Komisja jest surowa, niesprawiedliwa, uprzedzona i nie nadaje się do egzaminowania – zwłaszcza że dysponuje na ogół tylko dwoma przyciskami i ciągle przy-iska ten z napisem 'nie’.

A już najbardziej przewrotne w tej całej historii jest to, że Komisja została powołana dlatego, że jesteśmy dla siebie ważne – pierwotnie chodziło o to, żeby nasi rodzice, opiekunowie, nauczyciele oceniali nas dobrze, bo ta ocena potrzebna nam była do przetrwania, kiedy byłyśmy dziećmi.

Ale dzisiaj? Komisja jest jak rodzic, który leje dziecko 'dla jego dobra’. I to jest głęboko nieetyczne, słusznie karalne i w dodatku głupie. Ale kiedy odtwarzamy ten akt wrogości w swoim wewnętrznym krajobrazie, zdajemy się o tym nie pamiętać.

W czarno-bialym świecie oceniamy się nieustająco i jeśli tylko nie trafimy w środek tarczy, dopisujemy kolejną linijkę do historii o kobiecie-która-nie-ogarnia. lak to przerwać?”

Natalia de Barbaro „Przędza”

Wdzięczna jestem Natalii za to, jak wnikliwie nazywa to, co rozgrywa się we wnętrzu kobiecego serca.

Myślę, że błędne koło dowalania sobie przerywać może wiele rzeczy. Pójście na coaching albo jeszcze głębiej, na terapię i zauważenie, co sobie robimy. Wartościowa lektura. Warsztaty. Spotkania z innymi kobietami i dowiadywanie się, że wszystko ze mną w porządku. Że tzw. „nieogarnianie” to część człowieczeństwa. Że nie zawsze trafiamy w środek tarczy.

Od „Wielkiej Komisji” zaczynałyśmy pierwszy „Krąg z Czułą Przewodniczką” rok temu. Od tego czasu przeszłyśmy duży kawałek drogi. Kobiety przychodziły, by zaczerpnąć i ruszały dalej we własną drogę albo zostały na dłużej.

Wsłuchiwałam się w Wasze potrzeby i odejmowałam z Kręgu ćwiczenia warsztatowe, zostawiając ostatecznie jedno, góra dwa. Miałam dobrą, „gestaltową” intuicję, że eksperyment jest dobrym początkiem doświadczania siebie samej i dzielenia się tym doświadczeniem.

Krąg stał się miejscem uważności i akceptacji, w której można się ogrzać i, jak często mówicie, po prostu pobyć.

Na najbliższym Kręgu, którego tematem jest „Kontakt” – porozmawiamy o tej potrzebie i kontaktu też podoświadczamy.

Są dwie daty do wyboru: 18.10. (piątek) lub 22.10. (wtorek) o godz. 18:30-21:00 na ul. Bartla 7a/2 we Wrocławiu.

Koszt udziału: 120 zł.

Zapisy: malgorzata.anna.rybak@gmail.com lub sms na 606 248 437.
Więcej TU [KLIK].

Zapraszam ciepło
Małgosia