Odporność i utknięcie

Odporność i utknięcie

„Człowiek odporny psychicznie nie doświadcza smutku, lęku, bezradności ani złości.”

„Człowiekowi odpornemu psychicznie nie zdarzają się doły.”

„Ludziom odpornym psychicznie wszystko się udaje”.

„Ludzie odporni po prostu się nie martwią”.

Jednym z mitów o rezyliencji jest to, że polega ona na możliwości wybierania, które uczucia chcemy czuć i w związku z tym – na zdolności nieczucia tych trudnych. Rezyliencja jednak nie polega na tłumieniu uczuć. Polega na rozwijaniu umiejętności ich przeżywania. Na zwiększaniu wewnętrznej pojemności na uczucia. Na uczeniu się bycia z tymi trudnymi i radzenia sobie z nimi w coraz bardziej sprzyjający nam sposób.

Pojemność emocjonalna nie jest mniejsza u ludzi, którym przydarzyło się mniej trudnego, dlatego „nie mieli treningu”. Przeciwnie, im mniejszy człowiek zalewany jest tym trudniejszymi uczuciami, a w dodatku nie ma z kim ich przeżyć, bo opiekunowie nie udzielają mu wsparcia – tym jego wewnętrzne naczynie się zmniejsza. Czyli dzieci, które z kimś bliskim mogły spokojnie opłakać rozbite kolano albo pogrzeb pisklęcia, mają większe szanse na to, że na swoje trudne uczucia znajdą kiedyś w sobie piękne, pojemne, kolorowe wiaderko, w których emocje spokojnie się zmieszczą i tam stracą na intensywności. O czymś ważnym opowiedzą, coś ważnego nam podarują – i miną.

Kiedy zaś dziecko od pierwszych lat dotyka jakaś forma traumy – być może zostanie mu tylko naparstek, do którego ani nic nie może się wlać, a cokolwiek tam już się znajdzie – wylewa się na zewnątrz, zalewa, topi. A tym, co zalewa i topi, można utknąć. W smutku, w zwątpieniu, w poczuciu braku nadziei, w rezygnacji.

Niezależnie od historii, jakie nas kształtowały, możemy rozwijać ten aspekt odporności psychicznej, jakim jest mieszczenie trudnych emocji. To doświadczanie ich i jednocześnie szukanie sposobów na wracanie do równowagi.

Tego będziemy także się uczyć podczas kursu online, który zaczyna od jutra swój rozruch. Rozruch, ponieważ będzie interaktywnym miejscem rozwoju. To, co będziecie do niego wnosić – Wasze pytania i potrzeby – będzie miało wpływ na jego kształt i treści.

Na czwartkowej pierwszej lekcji będę opowiadać więcej o tym, czym odporność jest, a czym nam się tylko wydaje być. Wierzę, że wiele tam nowego odkryjecie dla siebie.

Do kursu dołączycie TU [KLIK]. Od wtorku jego cena wzrasta do 180 zł.

A już 7.10. o 18:30-21:00 możecie wziąć udział w warsztacie „Lista na deszczowy dzień” – o radzeniu sobie ze złym dniem. O byciu z trudnymi emocjami i o wychodzeniu z zamrożenia. Z warsztatu zabierzecie wspierający rekwizyt, który sami stworzycie. Więcej informacji TU [KLIK].

Do zobaczenia. Bądźcie dobrzy dla siebie <3

Małgosia