Pierwsza pomoc

Pierwsza pomoc

Wojna w Ukrainie zaczęła się tydzień temu i pewnie wielu z nas z fazy szoku lub mobilizacji przechodzi w stan przewlekłego stresu, który jest wycieńczający – a potrzebujemy teraz wielu sił, by reagować na rzeczywistość. Podejmować organizację zwukłego życia i angażować się w pomoc. Po to też, by móc wspierać bliskich, w tym dzieci, które także wchodzą w stan przewlekłego napięcia. Jak sobie pomagać?

💙 Pozwolić sobie na żałobę.
To, co widzimy na filmach i zdjęciach, to nie film. Mamy co opłakiwać. Nie ma sensu zaprzeczać smutkowi, można pozwolić mu popłynąć łzami, „zawieszeniem”, zostawieniem wszystkiego. Jeśli się boisz, że smutek zaleje cię tak, że powódź zatopi twoje życie, ustal z tym lękiem, ile sobie dasz czasu na pobycie w tym miejscu. Do południa, jeden dzień, wieczór. Gdy popłyną łzy, gdy opłaczesz to, co potrzebuje być opłakane, puści choc trochę nagromadzone napięcie, przyjdzie ulga i mobilizacja.

❤️ Pozwolić sobie na złość. Wobec ogromu zła możemy czuć przytłoczenie i bezsilność, ale to złość pomaga wychodzić z zamrożenia. Więc nawet jeśli nam się wydaje, że to bez znaczenia, warto odkopać oburzenie, wściekłość. Powiedzieć, że to nie do zaakceptowania, żeby jedno państwo stratowało drugie. Że człowiek, który coś takiego reżyseruje, jest mordercą i zasługuje na sąd.

💜 Pozwolić sobie na wymieszanie uczuć i dezorientację – zauważyć, że dzieje się tyle trudnego, że może tak być. Spróbować nazwać, co w tym kłębowisku się kryje. Nie śmiać się z niczego, co odkrywamy. Może Ci być żal głupich marzeń, z którymi nie wiadomo, co teraz będzie. To ok.

💚 Zrobić coś. Na własną miarę, na tyle, ile to możliwe dla Ciebie teraz. Możesz zrobić jedną małą rzecz. Każda najmniejsza rzecz pozwoli Ci znaleźć swoje miejsce, swoją rolę i wkład w tworzenie sieci pomocy i wsparcia wobec dotkniętych kryzysem wojny. Choć nie uciekasz z własnego kraju i nie siedzisz w metrze, też jesteś w tej grupie, więc odnoś sie do siebie z dobrocią.

💚 Gruntowanie. Na lęk nie pomaga uspakajanie się, lecz gruntowanie. Najpierw przez kontakt z tym, co wokół ciebie. Poczucie ziemi pod nogami. Nazwanie sprzętów wokół. Gruntować mogą cię stare rytuały – kawa wypita jak zawsze z tej samej filiżanki. Odcinek „swojego” serialu, choćby obejrzany dziesiąty raz w historii. Gruntuje załatwianie zwykłych, codziennych spraw. Gruntowanie wspiera jasność widzenia i trzeźwe myślenie, którego w momentach kryzysowych bardzo potrzebujemy.

🧡 Kontakt i wsparcie. Nie rezygnuj ze swojej terapii. Nie rezygnuj z wizyt u lekarza. Z dentysty i fizjoterapii. Z umówionego spotkania, jeśli było dla Ciebie ważne. Idź tam, gdzie znajdziesz przestrzeń na rozmowę i mądrość, nie eskalowanie i zalewanie bezradnością. Sprawdzaj, co ci służy.

💛 Regenerowanie zasobów.
Wracaj, choćby na chwile, do tego, co lubisz, co cię wspiera. Poukładaj puzzle, pokop piłkę, zagrab ogródek. Obejrzyj śmieszny filmik na youtubie. Na wojnie także żołnierze grali w karty i opowiadali sobie kawały. Nie jesteś bez dna. Potrzebujesz uzupełniać zasoby psychiczne przez choćby chwilowe odprężenie, zluzowanie uwagi skupionej na doniesieniach ze świata i apelach o pomoc. Powiedz części, która się boi, że rzucasz wszystko i idziesz na umysłowe wakacje bez końca, że to tylko na jakiś czas. Wrócisz z nowymi siłami do obsługiwania stanu wyjątkowego.

Bądźcie dobrzy dla siebie
Małgosia

PS. Dziś od 13:30-14:30 mam dyżur empatycznego wsparcia na Wyspie Mocy na Bartla 7a/2. Przyjdź, jeśli potrzebujesz. Przyjdź, jeśli chcesz wytchnienia w ładnym miejscu z kubkiem herbaty i przestronnym oknem. Możemy też razem pomilczeć. Jeśli będzie nas więcej, siądziemy w kręgu.

Fot. Pixabay