Pierwszy odcinek podcastu „O życiu z odwagą i współczuciem”

Warning: Trying to access array offset on value of type null in /home/malgorzatarybak/websites/wp_2/wp-content/themes/fluida/includes/loop.php on line 270

Pierwszy odcinek podcastu „O życiu z odwagą i współczuciem”

Namawiały mnie dzieci, że czas na to najwyższy, by pokazać światu większy kawałek siebie.

I w końcu pomysł dojrzał i nagrałam swój pierwszy podcast. Pewnie zreszta dojrzewałby jeszcze długo, bo premierę zaplanowałam kilka dni temu na dziś, asekuracyjnie dając sobie czas, by ewentualnie w ogóle do niej nie doszło. Pomogła mi moja niezręczność z cyframi. Siedząc z Pawełkiem na schodach w naszym domu ustawiłam „przyszły wtorek” z datą 6. września, czyli z datą tego wtorku, co już był. I wszystko takie, jak było, opublikowało się nieodwołalnie samo. Zrobione, czyli lepsze niż doskonałe, jak mawia Ola Budzyńska.

Zapraszam Was serdecznie i z lekkim drżeniem do oglądania i słuchania premierowego ochinka. Podcast nosi tytuł „O zyciu z odwagą i współczuciem”, a pierwszy jego odcinek dotyka tematu wypalenia zawodowego. W kolejnym – chcę opowiedzieć o wypaleniu w rodzicielstwie.

Skad taki tytuł podcastu? Odwaga i współczucie to dwa przeciwieństwa wstydu. Wstyd napełnia nas lękiem przed oceną i sprawia, że odwracamy się od samych siebie. Wstyd mówi, że z tyn, kim jesteśmy, czego nie umiemy i jakie ciężary nosimy – nie możemy zostać przyjęci.

Współczucie przywraca nam wzrok pełen miłości. Takiej miłości, w której możemy zanurzyć siebie samych i ocalić nasze kruche części. Nie dowalanie sobie i odrzucanie siebie, ale właśnie współczucie może nam dać odwagę do sięgania po lepsze życie. Po zmianę, jakiej pragniemy. Po więzi z innymi ludźmi, którzy tak samo jak my niosą kawałki potrzebujące zaopiekowania.

W pierwszym odcinku opowiadam o tym, jakie środowisko i styl pracy prowadzi do wypalenia oraz jak wypalenie możemy robić sobie sami. Także o tym, jak budować relację z pracą, by nie była wypalająca.

Odcinka posłuchacie:

A w wersji wideo obejrzycie go TU [KLIK] i poniżej.

Och, pierwsze koty za płoty!

Małgosia