Lęk podpowiada: „Walcz lub uciekaj”.
Walcz, bo tylko gniewna retorsja jest w stanie zaopiekować Twoje granice. Tylko użycie krzyku albo siły pomoże poczuć, że odzyskujesz kontrolę nad sytuacją. Tylko warknięcie zabezpieczy Twoje terytorium.
Uciekaj, bo nie masz szans w kontakcie z drugim człowiekiem. Nie tylko uciekaj fizycznie, oddalając się i wycofując z relacji. Ale uciekaj też od czucia siebie. Uciekaj w niewiedzę, czego chcesz i jak to jest być Tobą.
Uciekaj od konfrontacji. Uciekaj w przymilanie się albo w zajmowanie sprawami innych. Uciekaj od własnego ciała, które jeszcze wytrzyma kolejną niewygodę.
To zrozumiałe, nosimy w sobie całą osobistą encyklopedię relacji, do której nasz układ nerwowy sięga, gdy czuje zagrożenie.
Z lękiem społecznym zaś jest tak, że zagrożenie wykrywane jest ciągle.
Droga do zdrowia psychicznego prowadzi przez łączenie porozrywanych więzi. Między umysłem i ciałem. Między trudnymi wspomnieniami (żeby wiedzieć, kiedy się uruchamiają) i tym, co teraz. Między mną i drugim człowiekiem (nie każdym, nie wszędzie, nie zawsze, ale umysł wolny od lęku pozwala wiedzieć z kim i gdzie).
Między zastygnięciem w obronie a uśmiechem i dotykiem.
Odbudowywanie zaufania to powolny proces, który wymaga wielu działań. Jedna grupa rozwojowa na pewno tego nie załatwi. Jeśli jednak chcesz spędzić 4-tygodnie w przyjaznym, akceptującym środowisku i uczyć się także przez praktykę, zapraszam serdecznie do grupy „Zaopiekować lęk”.
Zaczynamy 16.09. Do 4.09. dołączysz w cenie „early bird”, czyli 160 zł zamiast 210.
Informacje i zapisy znajdziesz TU [KLIK].
Z życzeniami dobroci dla siebie
Małgosia