Stacja obsługi nie-swoich stanów

Stacja obsługi nie-swoich stanów

Bywa, że uczucia dzieci nie są w domu widziane, za to bardzo wyraźna jest ekspresja uczuć dorosłych.

Gdy rodzice ciągle głośno się złoszczą, opowiadają o swoim ciężkim losie lub przeżywają kryzysy, powodujące bezbrzeżny smutek i wycofanie, dzieci uczą się, że na ich własne emocje nie ma w domu miejsca. Jeśli zaś nie znajdą miejsca na emocje w domu, nie znajdą kiedyś na nie miejsca także miejsca w sobie samych.

Po to, by przetrwać, zaczynają zajmować się zbieraniem emocji z otoczenia, by się nimi opiekować własnym kosztem. Od zrozumienia samych siebie – ważniejsza staje się emocjonalna obsługa innych ludzi. Najpierw rodziców czy gwałtownego dziadka, z którym mieszkają pod jednym dachem i to on nadaje emocjonalny ton całemu domowi. Potem nauczycieli, koleżanek, kolegów, znajomych z pracy, szefa. Dzieci, których emocje nie były słyszane, stają się wysoko wyspecjalizowanymi stacjami obsługi uczuć innych ludzi.

Żeby nikt się nie wkurzył. Żeby nikomu nie było przykro. Żeby nikt się nie obraził.  Żeby czegoś sobie nie pomyślał.

Czasem gdy na sesji coachingowej zadaję klientowi pytanie, „A jak ty się z tym czujesz?”, zapada cisza.

Jeśli chcecie razem ze mną uczyć się rozumieć uczucia – swoje i dzieci – i jak wprowadzać do domu więcej oaz równowagi, gdy idą burze, zapraszam serdecznie na:

  • warsztat stacjonarny dla rodziców pt. „Jak pomagać dzieciom radzić sobie w emocjami” na Wyspie Mocy we Wrocławiu przy ul. Bartla 7a/2, 25 maja (środa) o 18:30-21:00 (ifnormacje i zapisy TU [KLIK]),
  • kurs online pod tym samym tytułem, który zacznie się 25 maja i potrwa 4 tygodnie (możecie go realizować z innymi w zamkniętej grupie na FB lub odsłuchać w dowolnym czasie, korzystając z platformy kursowej) – pełen program i link do zapisów znajdziecie TU [KLIK].

Bądźcie dobrzy dla siebie <3

Małgosia