Jedna z pacjentek Pauline Clance, która wraz z drugą badaczką, Suzanne Imes, w latach ’70 ubiegłego wieku zdefiniowała zjawisko nazywane „syndromem oszusta”, opowiadała o tym, że wychowywała się na wsi, a jej ojciec prowadził farmę świń. Gdy jako dorosła kobieta wchodziła do biurowca, w którym pracowała na wysokim stanowisku, przeżywała lęk, że zaraz okaże się, iż ma wplątane we włosy źdźbło siana.
W sierpniu prowadziłam webinar o syndromie oszusta dla polsko-angielskiej firmy, mającej swoje biura na kilku kontynentach. Czuję ogromną wdzięczność dla Mai, pięknej osoby i koleżanki od pradawnych lat, za to, że mnie poleciła i mogłam dzięki niej przeżyć to cudowne doświadczenie.
„Syndrom oszusta” – to poczucie, że w tym, co robisz (zawodowo, hobbystycznie czy nawet w Twojej życiowej roli) – tak naprawdę tylko udajesz, że to umiesz. A ponieważ dajesz ludziom jedynie złudzenie swoich kompetencji, w końcu ktoś Cię zdemaskuje.
Ten lęk (bo syndrom oszusta – to jedna z postaci lęku) sprawia, że nie sięgasz po nowe wyzwania, choć w głębi serca ich pragniesz (bo sobie nie poradzisz). Marnujesz mnóstwo energii, by poprzez perfekcjonizm uniknąć katastrofy (że się wyda). Czujesz dyskomfort, słysząc uznanie. Deprecjonujesz swoje umiejętności, nie wspominasz o nich.
Lęk sprawia, że się kurczymy. Że sobie odejmujemy. Że nie sięgamy po życie.
Jeśli chcesz uczyć się, jak współpracować z lękiem, by nie powstrzymywał Cię przed życiem, zapraszam Cię serdecznie do grupy rozwojowej online „Zaopiekować lęk”. Zaczynamy 16.09. i spędzimy razem 4 tygodnie. Do 4.09. dołączysz w cenie 160 zł zamiast 210. Więcej TU [KLIK].
Jeśli zaś wolisz spotkać się stacjonarnie, już 20.09. (piątek) i 24.09. (wtorek) o 18:30-21:00 spotkają się dwie grupy „Kręgu Kobiet z Czułą Przewodniczką”. Widzimy się na Wyspie Mocy na Bartla 7a/2 we Wrocławiu. Więcej TU [KLIK].
Z życzeniami dobroci dla siebie
Małgosia