Miłość, na którą nie musisz zarobić
To jest serce, które narysował dla mnie nasz najmłodszy synek – czteroletni Pawełek. Z pomocą swojej Babci, która przyjechała z nim posiedzieć. Nie było mnie tylko dwie godziny. A jego „kocham Cię mamo” na powitanie było całkiem za darmo. I myślę sobie, że tak kochają dzieci. Za darmo, za darmusieńko, …