Zmęczenie współczuciem

Zmęczenie współczuciem

Zmęczenie współczuciem – to wypalenie „pomagaczy”. Osób zajmujących się wspieraniem, pomocą, leczeniem. Czyli również takich osób jak ja – bo zawodowo zajmuję się potrzebami innych ludzi i ich wewnętrznym światem.

Wysoko wyspecjalizowaną empatię może mieć każdy, nie tylko zawodowy „pomagacz”. Możesz być pełnoetatową mamą, księgową, informatykiem, prowadzić firmę produkcyjną, … (wpisz, co chcesz) i zajmować się głównie potrzebami innych ludzi.

Gdy empatia jest jedyną jakością, jaką mamy do budowania relacji z innymi, robi się trudno – i w zwykłych interakcjach w sklepie i pracy, i w bliskich więziach. Jeśli przyjaźń znaczy dla Ciebie branie na siebie wszystkich spraw i ciężarów drugiego człowieka – w końcu poczujesz ogromne zmęczenie. Potem poczujesz krzywdę. A na koniec – wrogość. Bo nie zadziałał żaden „termostat”, żadne urządzenie, które mogłoby Cię chronić światełkiem „stop”.

Asertywność nie jest wrogością wobec świata. Jest jakością, która pozwala robić miejsce na siebie w swoim życiu. Konkretne, realne, takie, które czuć w ciele, widać w myślach. To „miejsce na siebie” przekłada się na jakość naszego codziennego funkcjonowania. Dzięki niemu chronimy zasoby do bycia dla innych – a jeśli jesteśmy rodzicami, dla tych, którzy potrzebują naszej empatii 24/7, czyli dzieci.

W grupie rozwjowej „Praktykowanie asertywności” będziemy się uczyć tego robienia miejsca na siebie we własnym życiu. Bo asertywność to nie zestaw słów, które możemy używać. To najpierw możliwość przeżycia siebie jako kogoś ważnego.

Zapraszam serdecznie, zaczynamy w poniedziałek 27.03. Informacje i zapisy TU [KLIK].

Na warsztacie o złości 29.03. możesz coś zrobić, by odzyskać zdrową złość [TU – KLIK].

W gabinecie razem ze mną – poszukać swoich potrzeb i znaleźć dla nich realne miejsce w swoim życiu. Ale sprawdzić też, dlaczego asertywność bywa dla Ciebie trudna.

Małgosia

Fot. Jedyna taka Ania Rybak