… to czasem nie wiesz, co robić. Możesz czuć bezradność albo irytację i jeszcze to, że „dość masz własnych problemów”’.
„Sprzedaje się radość”, usłyszałam niedawno. Niewiele osób potrafi być przy trudnych uczuciach drugiego. Tak, to jest trudne. Tym trudniejsze, jeśli nie potrafimy jeszcze się połapać, co jest czyje. Czyje uczucia, czyj język, który o nich mówi. Albo widzimy świat w kluczu „czyja to jest wina?”. Wtedy narzekanie jest nie do zniesienia, bo zaraz trzeba znaleźć winnego (czy serio?).
Znam jednak ludzi, którzy potrafią empatycznie być, słuchać i rozmawiać – zachwycają swoją dojrzałością i spokojem. Zostawiają za sobą smugę światła.
To ważny dla mnie tekst, bo jest tak naprawdę o granicach, które paradoksalnie pozwalają być bardzo blisko. Więc jeśli narzekasz, nie usłyszysz ode mnie, że w Afryce dzieci mają gorzej albo „weź się ogarnij”. Piszę za to o pytaniu, jakie można zadać – a jakie dla osoby, która narzeka, otwiera drogę do jej własnego serca. <3 Tekst możesz przeczytać TU [KLIK].
Małgorzata Rybak
Empatia wymaga otwartości i dojrzałości. Otwartosci na drugiego człowieka, jego sposób postrzegania świata, uczuć, emocji. Dojrzałości w znajomości swoich granic, rozróżnieniu swoich emocji od cudzych.
I buduje piękne mosty między ludźmi 🙂
Z mojego doświadczenia empatia jest trudna. Po. Odejściu męża i terapii otworzyłam się na ludzi, obudziłam na nowo w sobie empatię. Empatia jest zarówno piękna jak i trudna. Piękna jest gdy ludzie otwieraja się przede mną, są szczerzy i rozmowa zarówno mi jak i im pomaga. Gdy człowiek godzi się na swoją niedoskonałość, zdejmuje maskę i ta druga osoba przyjmuje go takim jaki jest. Po takiej rozmowie i akceptacji budzą się ogromne pokłady siły do działania, do poradzenia sobie z problemami. Empatia jest trudna, bo czasem spotykamy na swojej drodze ludzi toksycznych, którzy chcą na nas coś wymusić, chcą abyśmy rozwiązali ich problemy. Dojrzałość pomaga w wyznaczaniu granicy-ja ciebie słucham, rozumiem Twoje uczucia, pomagam w zrozumieniu problemu, ale to Twoje życie i sam musisz podjąć decyzję i rozwiązać problem. Zgadzam się że ludziom trzeba pomagać, gdy są w potrzebie, ale powinna być to „wędka a nie ryba”. Kiedyś starałam się wszystkim pomagać, wszystkich zadowalać i dopiero niedawno zauwazylam, że źle robiłam.