Nic nie pali się tak dobrze jak sucha ściółka, na którą spadnie iskra. Na warsztacie o złości będziemy sprawdzać, czym jest dla nas sucha ściółka, a czym są iskry.
Jedną z iskier bywają myśli, nazywane w psychologii „zapalnikami”. Przestajemy widzieć, że myśli są tylko myślami i można się im na spokojnie przyglądać, sprawdzać ich treść. Nasze myśli stają się dla nas tak prawdziwe, że złość wybucha, jakby ktoś w iskrę na ściółce podmuchał miechem kowalskim. Wśród zapalników znajdziemy „nie szanuje mnie”, „myśli tylko o sobie”, „powinna/powinien zachowywać się inaczej”. W odniesieniu do dzieci takiego typu myślami bywa: „robi na złość” albo „terroryzuje mnie”.
Temu ostatniemu wyrażeniu poświęciłam ostatni artykuł na Aletei. Bo określenie „mały terrorysta” wiele mówi także o tym, jak w domu przeżywamy różne uczucia dzieci. Jeśli wszystkie ich trudne emocje nas odpalają – smutek, lęk, zazdrość, złość – to warto zrobić w rodzinie więcej przestrzeni dla uczuć. Zaczynając od bycia z nimi w sobie i dostrzeżenia, że nie muszą nikogo zabić, że da się je przeżyć i jeszcze skorzystać z ich mocy. Artykuł znajdziecie TU [KLIK].
A ja nadal serdecznie zapraszam na warsztat online „O radzeniu sobie ze złością” [KLIK], zostało jeszcze kilka wolnych miejsc.
Bądźcie dobrzy dla siebie <3
M
Fot. Nathan Bingle / Unsplash