Jak dom, do którego możesz wracać

Jak dom, do którego możesz wracać

Potrzebujemy pełnych namysłu rytuałów nie tylko dlatego, że w życiu czasem wieje.

Że każdego dnia coś się rozsypuje, a coś innego składa i ciężko byłoby ulegać klimatowi pełnemu przeciągów.

Rytuały przychodzą nam z pomocą, gdy świat wokół przyspiesza. Gdy wpycha się drzwiami i oknami ze swoim chaosem.

Mam rytuał witania się z członkami rodziny bez względu na to, czym się zajmuję. Te nasze zatrzymania w mijankach – choćby najkrótsze – są dla mnie sposobem powiedzenia: „Hej, widzę Cię”. Z poszanowaniem potrzeb i z uznaniem, że każde z nas jest w czymś.

Jednocześnie chcę, by to moje „bycie w czymś” nie separowało mnie od ważnych dla mnie ludzi i nie tworzyło między nami czegoś, co najpierw wydaje się tylko szybą, a potem staje się nieprzepuszczalną ścianą.

Oczywiście nie każdy musi chcieć się do mojego rytuału podłączyć. Ja jednak mam wybór, co komunikuję o sobie. Chcę, by bliscy mi ludzie wiedzieli, że wychodzę do kontaktu z nimi.

Tak, jak w relacji z innymi, potrzebuję rytuałów witania siebie i dawania sobie znać, że widzę siebie w swoim. Rytuałów przeciągania się na kanapie, ciszy i ulubionej muzyki.

Rytuały są jak dom, do którego możesz wracać.

Jeśli chcesz je sobie poukładać w bezpiecznej przestrzeni zapraszam Cię serdecznie do grupy rozwojowej online „Rytuały”. Zaczynamy 26. stycznia i spędzimy razem cztery tygodnie.

Do jutra dołączysz w cenie „early bird”, czyli 170 zł zamiast 220.

Informacje i zapisy znajdziesz TU [KLIK].

Jeśli wolisz pracę jeden na jeden, możesz spotkać się ze mną na sesji coachingowej w gabinecie we Wrocławiu lub online. Poprzedza ją 30-minutowa darmowa konsultacja online.

Więcej informacji TU [KLIK].

Bądź dobra, dobry dla siebie
Małgosia