Bywało mi bardzo trudno z przełomem roku. Pamiętam bezsenne noce na studiach, pamiętam też – w czasach gdy pracowałam z osobami dorosłymi jako lektor angielskiego w szkole językowej – gdy jeden z uczniów, Andrzej, użył terminu: „depresja noworoczna”. Rozumiałam, że mówi o niepokoju i że – to nie tylko szampan i postanowienia, jakie robią niektórzy, ale rozmaite pytania, co będzie, jak będzie.
Dziś wiem, że zaufanie do życia albo jego brak to efekt poprzednich życiowych doświadczeń. Że poczucie bezpieczeństwa, czyli to, jak widzimy świat, los, życie i swoje możliwości – wypływa z tego, jak potrzeba bezpieczeństwa była zaspakajana w naszym życiu od najmłodszych lat. Kumulacja przytłoczeń, wobec których byliśmy sami, kurczy nasze zaufanie do siebie i życia. I przeciwnie: więzi i wsparcie mogły wytworzyć w nas poczucie sprawstwa i wiarę, że sobie poradzimy.
Wiem też, że poczucie bezpieczeństwa można budować każdego dnia przez kontakt i dzielenie. Przez zrozumienie, kim jestem, co mam i co umiem. Przez poszerzanie własnej sprawczości i poczucia wpływu na rzeczywistość. Przez uruchamianie pragnień, planowanie, wdrażanie choćby najmniejszych zmian, które karmią nasze życie.
Robię to dla siebie i pomagam w tym osobom, które chcą w moim towarzystwie przejść kawałek swojej drogi.
W najbliższym czasie mam dla Was dwie propozycje stacjonarne i jedną online:
- najbliższy Krąg Kobiet z Czułą Przewodniczką – będzie o naszym sprawstwie i o naszych zasobach. Rozpalimy ognisko wdzięczności. Sprawdzimy też, jakiej przyszłości dla siebie pragniemy. Do wyboru są dwie daty: 9.01. (piątek) lub 12.01. (wtorek) o godz. 18:30-21:00 na Wyspie Mocy Bartla 7a/2 we Wrocławiu. Więcej TU [KLIK].
- 1.02. (czwartek) poprowadzimy razem z Dorotą Blumczyńską, psycholożką i terapeutką rodzin, warsztat „Jak się złościć”, więc jeśli to Twój obszar, który potrzebuje obejrzenia, to zapraszamy po więcej TU [KLIK].
- 29.01. wystartuje nowa grupa rozwojowa online, o której szczegółach dam Wam znać już w najbliższych dniach.
Dobrych nowych początków <3
Małgosia
PS. Dorota nazwała swojego krasnala Grześ. Macie jakieś propozycje dla dwójki moich ziomków? 🙂