W styczniu odbierałam od Was zapytania, czy żyję i czy wszystko w porządku – i rzeczywiście, zapadła tu cisza. Jak co roku w styczniu, który bywa dla mnie czasem wycofania, sprawdzania, co u mnie, na co dalej jestem gotowa, i planowania. Trochę jak w przyrodzie, która zimą nie owocuje, ale odpoczywa i zbiera siły. 🙂
Tegoroczny styczeń mało jednak przyniósł odpoczynku, a sporo dziania się. Brałam udział w ważnym dla mnie szkoleniu z Pernille Plantener o pracy z cieniem (tym, co w nas odrzucone), inspirowanym Systemem Wewnętrznej Rodziny. Kończyłam gdańską szkołę Need-Based Coachingu. Spotykałam się z klientami na sesjach, z których każda jest dla mnie wyjątkowym doświadczeniem. Ale też przyjęłam zaproszenia do nowych form dzielenia się wiedzą i praktyką: konferencji i podcastów.
Przygotowuję też nowe warsztaty – pierwszy z nich już 12 marca. I nie mogę się doczekać spotkania z Wami, choćby online. Pozostały mi na ten moment ciepłe wspomnienia zapachu kawy i herbaty, i widoku Waszych twarzy przy stołach.
Będę Was zapraszać z mocniejszym biciem serca i radością do kolejnych projektów. Przygotowałam taką kartkę z kalendarza o tym, co i gdzie będzie się działo (o każdym z wydarzeń dam Wam znać też oddzielnie). Wszystko, co w tym kalendarium znajdziecie, zadzieje się online.
Mam nadzieję, że gdzieś się spotkamy i że znajdziecie coś dla siebie 🙂
Bądźcie dobrzy dla siebie. <3
Małgosia