Domem staje się miejsce, w którym czujemy się dostrzegani
Mam poczucie, że to działa we wszystkie strony. To coś o potrzebie czucia się kimś ważnym i ok. Przyjętym, znaczącym, mającym głos. To coś o dawaniu innym uważnego spojrzenia, dostrzegania zmęczenia albo zmartwień, pytania o potrzeby. To coś o dostrzeganiu samego siebie w złożoności potrzeb i granic, a nie siebie …