Sztuka mówienia „nie”

Chciałabym, by uczono tego w domu, szkole i także – także w kościele. By czymś naturalnym stawało się mówienie o prawie do posiadania granic. A wydaje się, że raczej od małego zgłębiamy tajniki zaspakajania oczekiwań innych. Niekiedy nigdy nie zdążą nawet zaistnieć okoliczności do „ustanowienia siebie”, przecież niezbędnego do tego, …

Filiżanka

Zbieram filiżanki od dawna. Skupuję wyprzedawane pojedyncze sztuki, umawiam się potem z nimi na kawę. Od jakiegoś czasu jednak filiżanka stała się dla mnie bardzo bliska jako symbol. Krucha i delikatna, jak rozmaite części nas. Najczęściej niesie jakąś historię – dlaczego w ogóle pojawiła się w domu. Może zachwycać szczegółami …

Krucha cząstka, która czeka na akceptację

Po kolejnym incydencie przepracowania się, tym razem na gruncie domowym, mam kilka myśli. Pierwsza,  że na szczęście te incydenty są coraz rzadsze i przekraczanie granic swoich możliwości przestało być moim Sposobem Przymusem Na Życie. Druga, że jest we mnie, jak może być obecna w wielu ludziach, taka krucha część, która …

Dwie miłości

Mamy z mężem mocno zdystansowany stosunek do Walentynek, związanego z nimi sklepowego kiczu oraz presji świętowania. Ucieszyłam się więc, gdy Ania Malec z Redakcji Aletei poprosiła mnie o tekst o tym, czy miłość to motyle w brzuchu, czy potrzeba czegoś więcej (który można przeczytać TU [KLIK]). Podzieliłam się w nim …

Słoik pełen rozmów

Czy pamiętacie jeszcze Słoik Pełen Rozmów?  Powstał z potrzeby zmiany tematu naszych małżeńskich pogawędek z aktualnego stanu zdrowia dzieci, aktualnego stanu konta, potrzebnych aktualnie załatwień, przeglądu rzeczy, które nam aktualnie nie wychodzą (i ustalania, czyja to jest wina) i audytu Problemów Na Które Nie Mamy Wpływu i Nie Znamy Rozwiązań. Dla …

Odporność na frustrację

… może być sprzymierzeńcem tylko w bardzo ograniczony sposób. Jakaś doza tej odporności jest potrzebna, gdy jedziesz tramwajem, w którym akurat panuje mdlący zapach – i wytrzymujesz, bo musisz dojechać. Podobnie, gdy razi cię w oczy słońce podczas jazdy autem, ale spieszysz się i już nic z tym nie zrobisz. …

Wdech i wydech

Przysłuchiwałam się ostatnio relacjom online, podsumowującym dni Campu zimowego – kilkudniowego wydarzenia dla rodziców z dziećmi, współorganizowanego w Puszczy Kampinoskiej przez warszawskie Bliskie Miejsce. Jego tematem była „równowaga”, która, jak odkrywali to uczestnicy, ma w sobie niewiele z inercji, bezruchu. Bardzo dotknęło mnie stwierdzenie, że wiele o naszej sytuacji mówi …

Czego się boimy, rozmawiając o trosce o siebie

Niektóre komentarze pod moimi ostatnimi tekstami (na temat dowalania sobie i walki z sobą samym) odsłoniły ciekawe lęki i potrzeby. Pojęcie życzliwości dla siebie samego wzbudza podejrzenia, że to promocja pobłażliwości, bylejakości, braku energii, jaką daje w życiu gniew – nie wiem jeszcze, czego. Plus jeszcze koronny argument, który wraca …

Przy na wpół wypitej kawie

Sobotni leniwy rozruch, czas zbierania myśli, rozstawania z marzeniami o „pospaniu”, gdy część domowników spania od rana nie miała. Boski Andy podsuwa mi na stół talerz. – Zjedz, bo zaraz wystygnie. Stygnie, bo czytam ciekawy artykuł. – Daj, zimne jest, zagrzeję ci – i zabiera z talerza parówkę. Chwytam z …

Cisza przed egzaminem

Drodzy Czytelnicy, żyję, a cisza towarzyszy mi w przygotowaniach do egzaminu trenerskiego, jaki zdaję w najbliższy weekend podczas ostatniego zjazdu szkoły. Odkrywam przy okazji wiele pięknych ścieżek, siedząc nad ogromnie mi bliskim, ważnym i potrzebnym mi tematem potrzeb i ich wyrażania, który wybrałam na część praktyczną. Dobrze mi jest móc …