Trzymać się

To chyba jedno z trudniejszych przekonań – że trzeba się zawsze trzymać. „Ona dzielnie się trzyma”. „On się tak dobrze trzyma w tym wszystkim”. Trzymać się – to dobra umiejętność. O ile nie jest takim rodzajem trzymania się, jakbyśmy smagali siebie batem. Po to, żeby nie czuć, żeby nie doświadczać …

To nie twoja wina

Czasami właśnie to potrzebujemy usłyszeć. Gdy ktoś na nas trąbi na drodze, jakbyśmy spowodowali zagrożenie życia, a nie spóźnili się o nanosekundę z ruszeniem ze świateł. Gdy ekspedientka burczy pod nosem i przewraca oczami, że jak można być tak wybrednym i tyle wybierać. Gdy ktoś mówi: „No jak możesz tego …

Dowalanie rani

Mam takie przekonanie, że to się odnosi tak samo do relacji z kimś drugim, jak i ze sobą samym. Nabyte drogą trudnych doświadczeń automatyzmy mogą podpowiadać, że jak coś jest słabe, trzeba dać kopa, walnąć, a wtedy to coś się uzdrowi i przebudzi. A tymczasem znacznie częściej walenie młotkiem spowoduje …

Autonomia i zależaność

Czasem może się mylić, że „radzić sobie” to „nie potrzebować innych”. Albo „robić wszystko samemu”. Jakby rozdawano medale samowystarczalnym. Jakby drugi człowiek coś nam umniejszał, a nie pomnażał. Jakby była dostępna w przyrodzie taka opcja, że człowiek może istnieć od początku do końca pojedynczo. A tymczasem niemowlęta przychodząc na świat …

O pokazywaniu granic, które zrywa relację

Nie muszę się zgadzać na wszystko, ale są takie metody okazywania, że coś jest bardzo nie w zgodzie ze mną, które zrywają kontakt. Bez zaś wzajemnego dobrego kontaktu trudno rozmawiać ze sobą i rozwiązywać problemy. Jak więc pokazywać swoje granice i wyrażać sprzeciw, by nie naruszało to mocno relacji? Garścią …

Opiekun potrzebuje zaopiekowania

To jest anioł, któremu kilka lat temu ubraliśmy szalik ze wstążki. I gdy tak spoglądam na niego, myślę o tym, że on, ogrzewając tego małego, zranionego ptaszka, sam też potrzebuje ogrzania. Żeby go nie zawiało. Żeby się nie przeziębił z niewyspania. Żeby mu nie zabrakło ciepła. Opiekun, żeby mógł się …