„Potulna”, czyli unikanie życia
„Potulna jest we mnie, kiedy widzę podniesioną dyrektorską brew na szkoleniu dla zarządu. (…) Jest we mnie, gdy w rozmowie automatycznie robię miejsce dla cudzego dyskomfortu, pomieszczam go i biorę na siebie robotę przywracania mojemu rozmówcy komfortu, zapominając sprawdzić, jak sama się z tym czuję, czy aby na pewno mam …