Ze świata ciszy
Wydaje mi się, że upłynęło kilka lat, a nie dwa i pół miesiąca, od czasu, gdy choroba zmieniła moje życie i zabrała mnie na długi spacer. Trochę jakby wyznaczyła nową epokę. Przyszła nagle (zostawiając z poczuciem, jakie to nie do wiary) i oddzieliła czas przeszły wyraźną kreską. Natomiast trudno powiedzieć, …