Wiara i opiekowanie się poczuciem własnej wartości

Niemal na każdym cyklu warsztatowym, jaki prowadzę, pada w końcu pytanie, jak to, czym my się tam zajmujemy, ma się do wiary. Słowo „potrzeby”, „granice”, „złość” – a nawet po prostu słowo „ja” – wydaje się obłożone jakimś zakazem w wielu interpretacjach Ewangelii, jakby wiara stała w opozycji z czymś najgłębiej ludzkim. U ks. Krzysztofa Grzywocza nic się nie kłóciło – ciało z uczuciami, intelekt z duchowością. „Słuchanie własnej pieśni” ze słuchaniem drugiego człowieka. Przyjmowanie z dawaniem.

W tym, co mówił i pisał, bycie blisko swojego „ja” wynikało z bycia człowiekiem i piękna życia. Wspierało ono sensowne bycie z drugim człowiekiem. Psychologia nie stała w opozycji do teologii. Tak, wielka szkoda, że wyszedł trzy lata temu na swoją ukochaną wędrówkę po Alpach, i z niej nie wrócił.

Zobaczcie, jak spójne są jego tropy opiekowania się sobą z bliskościowymi nurtami i człowieczeństwem bliskości – piszę o nich w ostatnim tekście dla Aletei [KLIK].

Bądźcie dobrzy dla siebie 💚

m

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *