Dowód tożsamości

Byłam wczoraj rano na zakupach w znanej niemieckiej sieciówce tanich marketów. Gdy taśma przesuwała do kasy tygodniowe zaopatrzenie, dowiozła w końcu do sprzedawczyni trzy sztuki butelkowanego piwa Łomża, jasnego cytrynowego, o zawartości alkoholu 0,00000%. Kasjerka – osoba w moim wieku lub młodsza – powiedziała: „Poproszę dowód osobisty, bo młodo pani …

Ukoić dziecko w sobie

Bliski dorosły opiekun, który koi emocje dziecka, pozwala na to, by taki opiekun uwewnętrznił się w nas na dorosłość. Dlatego dzieciom tak bardzo potrzebny jest ktoś, kto pomaga trudne uczucia nazwać, zrozumieć, przeżyć je i zobaczyć, jak słabną, i z wielkich i wszechogarniających robią się możliwe do ogarnięcia i pomieszczenia …

Ukojenie

To coś, czego nie jesteśmy w stanie nauczyć się samodzielnie, bo na początku naszego życia wydarza się tylko w kontakcie i dzięki niemu. Zdolności kojenia trudnych emocji uczymy się dzięki obecnemu przy nas rodzicowi, który robi dla nich miejsce, nie boi się ich i jest z nami, byśmy mogli je …

Mama

Gdy możemy mamie powiedzieć o swoim lęku, jako dorośli możemy sobie z nim poradzić. Gdy możemy mamie pokazać swoją złość i ona cierpliwie pomaga nam zrozumieć, skąd się wzięła, jako dorośli potrafimy korzystać z jej zasobów. Gdy możemy przy mamie płakać i ona schyla się do naszych łez i je …

Koniugacja, jakiej nie nauczyliśmy się w szkole

W ławce niedopasowanej do wzrostu, w nieprzepuszczającym powietrza fartuszku, z ciężkim tornistrem na plecach nie nauczyłam się w szkole najważniejszej koniugacji. Że wolno potrzebować. Ze wszystkich czasowników ten był najmniej lubiany. Nawet nie to, że stał w kącie za karę albo mógł być wyproszony za drzwi lub na dywanik dyrektora. …

Co to znaczy, że jestem z Tobą

„Wiele środowisk katolickich okłada słowo „potrzeby” klątwą. Nie ufa mu za grosz, odcinając jakąś kluczową i piękną część człowieczeństwa. Kojarzy je z wykorzystaniem innych, by o moje potrzeby dbali. Często radykalnie zresztą odwraca ten postulat w jakimś antropologicznym absurdzie, że ‚to ja bezinteresownie zaspokoję wszystkie twoje potrzeby, nic nie potrzebując’. …

Oswoić siebie

Zdarza się, że nasza historia odbiera nam po kawałku samych siebie. Że tak wiele było słyszenia „nie” na zwykłe przejawy życia, tak wiele naruszania granic, że czujemy się ze sobą nieswojo. Pokochanie siebie to wyzwanie ponad siły. I właściwie nie wiadomo, co to znaczy. Przypomina mi się Mały Książę i …

Dwa zaproszenia

Pierwsze – dla mam z Wrocławia – na warsztaty online, które poprowadzę przez 6 piątków zaczynając od najbliższego (15 maja o godz. 19-21:30), w ramach cyklu „Droga do siebie samej”. We wspólnocie niewielkiej grupy kilkunastu osób będziemy się przyglądać potrzebom, granicom i wartościom. Zostały już ostatnie miejsca. Link do informacji …

To, co zawstydzone

Spędzając ostatnie dni z tematem dostrzegania i zawstydzania – znalazłam się blisko słowa „dojrzeć”. Myślałam o schodzeniu po tych krętych schodach, jakie znalazły się na wczorajszym obrazku, do osobistych piwnic, w których cierpią zawstydzone części. Różne bardzo. Może śmiech, bo przecież nie wypada się głośno śmiać. Złość, bo mili ludzie …