Potrzeba kontaktu jak potrzeba słońca

– Co dzisiaj widziałeś najpiękniejszego? – pytam 9-letniego syna, który rano oglądał bajki, gdy ja rano pracowałam. Teraz jemy razem śniadanie, które zrobił sobie i mi. – Ciebie – odpowiada Pawełek. Ach, myślę sobie, jak to poruszająco i miło być tak zobaczoną. I myślę sobie, że to dzięki temu, że …

Byśmy czuli się żywi

Nie wiem jak się zarabia wszystkie pieniądze świata. Wiem, że ponieważ dorosłe życie niesie ze sobą dorosłe zobowiązania, praca jest w nim koniecznym kawałkiem. Także dlatego, że umożliwia wkład w rzeczywistość, w życie innych ludzi i aktualizację talentów. Śniła mi się dziś przyjaciółka, z którą od dłuższej chwili nie mam …

Tęsknota za kontaktem

„I słucham ciebie, jak mówisz: – Zakochałam się i aż się boje tego, jak czuję się szczęśliwa. – Byłam tydzień u mojej mamy na święta i już pierwszego dnia wieczorem puszczałam z kibla SMs-y do przyjaciółki, że chyba tu dłużej nie wytrzymam. – Smutno mi. – Boję się. – W …

Oleandry i pierwszy zjazd Szkoły

Chcę się podzielić z Wami kilka najważniejszymi myślami, jakie zabrałam z pierwszego zjazdu Wielkopolskiej Szkoły Psychoterapii Gestalt. Podczas którego szczęśliwie wszystko, co robimy, jest uczeniem się psychoterapii, leczącego kontaktu z drugim człowiekiem, kontaktu z sobą samym. ☘️ Mechanizm obronny to „twórcze przystosowanie do rzeczywistości” (które coś nam dawało i którego …

Wartościowa, w kąpieli z bąbelkami

[Rupi z porannej kawy, żeby u Was też mogła zagościć] Z pogruchotanym środkiem trudno to wiedzieć – że jestem perłą, że jestem unikatem, że nie ma drugiego takiego egzemplarza. Gdy środek jest pogruchotany, w tych gruzach ktoś bardzo mały i opuszczony w nas cierpi i czeka, by go znaleźć. Wysyła …

O powódź starsi i otoczeni miłością

To rysunek „terapeutyczny”, który narysowałam przeszło tydzień temu. Terapeutyczny, bo oswajałam nim swoje lęki. Jestem ja i mój lęk, są 4 wanny wody spadające na metr kwadratowy. Jest ciepło światła bramy, do której wchodzę na jedne ze swoich terapeutycznych zajęć, gdzie w roli pacjenta jestem ja.   Chcę Wam napisać, …

Nadzieja jak butelka wody i kromka chleba

Na Dolnym Śląsku, oprócz tego, że żyjemy własnym życiem, żyjemy też dramatem zatapianych miast.   Z mężem zawsze byliśmy lokalnymi patriotami, którzy wiele wakacyjnych dni spędzali w Karkonoszach i Kotlinie Kłodzkiej, a rok temu przeżyliśmy wspaniały weekend w Nysie koło Opola, zachwyceni perełkami architektury i doinwestowaniem odnowienia zabytkowego miasta, nazywanego …

Kiedy „Bój się i rób” nie działa

Wspiera. Organizuje. Zachęca.   Albo też:   Odbiera sprawczość, wprowadza chaos, ogranicza.   Wszystko to pomyślałam o lęku. Może współpracować z rozsądkiem, kreatywnością i sprawczością na naszą rzecz.   Kiedy jednak jest nadmierny, odbiera zdolność logicznego myślenia i wpycha nas w postawę, od której nasze życie może się tylko kurczyć: …

Wewnętrzna strefa komfortu

Poczucie bezpieczeństwa jest nie tylko kwestią tego, by nie bać się, że znowu ugryzie pies albo czy będziemy mieli wypadek. To nie tylko obrabianie w głowie biegunów, że „wszystko będzie dobrze” albo „wszystko wydarzy się najgorzej, jakby mogło”. To czucie się dobrze we własnej skórze, we własnym poranku, bezpiecznie z …

Cztery wanny na metr sześcienny

U nas, to znaczy na Dolnym Śląsku, mają w najbliższych dniach spaść cztery wanny wody na metr kwadratowy. W gotowości jest wojsko, policja i straż pożarna i dostajemy wszyscy na telefony alerty. Dostajemy też kataru, zapalenia zatok, migren i ciśnienia niskiego tak, jak nisko może spadać poczucie własnej wartości wśród …

Lęk jak mroźny niż genueński

Jak nagły niż genueński, który nadciągnął nad Polskę i zmroził nas chłodem i zalał deszczem – lęk może zalewać i zamrażać. Przychodzić w momentach, których nie chcemy (choć nieraz już bardzo dobrze je znamy, bo tworzą wzory – jak paisley, który tak lubisz na sukience). Lęk to opiekun, który przynosi …