Wieczorynka, dziennik, sport, pogoda
Dawno, dawno temu, gdy byłam mała, wieczorem była wieczorynka, a potem był dziennik. W tamtych czasach dziennik oczywiście był jedną wielką ściemą – pamiętam, że jako dziecko narysowałam żart, na którym członek partii mówi z mównicy: „Będzie dobrze”. Potem przyszła transformacja, ale dalej o stałej porze był dziennik. Miał początek, …