To, co nie pomaga

A na zdjęciu poniżej – druga moja karta Dixit z ostatniego zjazdu szkoły coachingu (tę akurat wylosowałam), która opowiada mi o tym, czym towarzyszenie drugiemu człowiekowi nie jest. I myślę, że odnosi się tak samo do coachingu czy innych form wspierania (z całym zachowaniem właściwych im różnic), jak do wychowywania …

Towarzyszenie

To jest obrazek z kart Dixit, który wybrałam podczas ostatniego zjazdu szkoły coachingu, w której uczestniczę, by podsumować to, czego się tam uczę na temat towarzyszenia drugiemu człowiekowi w jego procesie rozwoju. Porusza mnie ten obrazek naprawdę do głębi. Pokazuje dla mnie relację, w której dwie osoby są równe i …

Zwykły dzień

Znalazłam dziś ogromnie wzruszający film Lucy Scott (Doodle Diary of a New Mum) – o zwykłym dniu mamy małego dziecka. Przypomniałam sobie wiele takich dni mojego potrójnego macierzyństwa. I przyszło mi do głowy to. Niby to jest „zwykły dzień”, a jak bardzo to będą różne historie w zależności od tego, …

Smutek niewyrażonego

W naszym domu jest także królik. Gdy wchodzę do pokoju Ani, gdzie mieszka po sąsiedzku ze świnkami morskimi, te drugie zawsze piszczą jak szalone. I to nieważne, ile razy wejdę. Zawsze mają ochotę na coś i głośno o tym opowiadają. Wystarczy, że usłyszą szuranie moich kapci na schodach. Nie jak …

Małżeństwo i samotność

Napisałam ostatni tekst dla Aletei [KLIK] oryginalnie pod innym tytułem – „Samotność w małżeństwie”. I choć redakcja postanowiła zaciekawić czytelników zmieniając go na pytanie: „Czy małżeństwo jest po to, by leczyć samotność?”, ja nie miałam intencji, by postawić sprawę albo-albo. „Leczy samotność” albo „w ogóle nie jest od tego”. Bardziej …

Wychowanie

Kochane – uczy się kochać siebie. Przyjmowane – uczy się przyjmować siebie. Wspierane w trudnościach – uczy się siebie wspierać. Postrzegane jako wartość, dlatego, że jest, a nie przez pryzmat osiągnięć i wyników – uczy się widzieć siebie jako kogoś wartościowego bez względu na to, co osiąga. Doceniane – uczy …

To, co przewrażliwione

Jeśli skleisz potłuczoną filiżankę klejem do porcelany, to potem przy każdym stuknięciu o blat uderzenie rozejdzie się najpierw tymi rysami. Nie znam dobrze tematu wytrzymałości materiałów, choć przez wiele lat zajmowałam się tłumaczeniami technicznymi podobnych zagadnień, ale wydaje mi się, że rzeczy pękają i rozlatują się wzdłuż złamań i pęknięć, …

Znalezione

Po Dniu Dziecka Utraconego przyszło mi na myśl, że pierwszym dzieckiem utraconym bywamy nieraz sami dla siebie. Można nosić w sobie dziecko utracone – którym się było kiedyś. I które prosi o uwagę i wsparcie. Ujawnia się w marzeniach, za którymi wydaje się, że nie możemy pójść, bo za późno, za …

Utracone

Dziś Dzień Dziecka Utraconego i przypominam sobie. Poważna twarz lekarza: „Nie mam dobrych wiadomości”. Izba Przyjęć i to, jak płaczę dyktując swój PESEL. Noc na oddziale i zimno i drżenie takie, że nie ma jak zadzwonić po pielęgniarkę. Noc na korytarzu w poszukiwaniu czajnika i odgłos bicia serca czyjegoś dziecka …