Historie uczestników zapadają we mnie głęboko.
W grupie rozwojowej poznajemy się po kawałeczku. Tyle i tylko tyle, ile każdy zdecyduje się ujawnić. Są osoby, które przychodzą posłuchać i nie decydują się na dzielenie swoimi kawałkami – i zawsze zachęcam do tego, by iść za swoim wyborem sposobu uczestniczenia w grupie.
Jeśli jednak dzielą się własnymi sprawami, to przez miesiąc jestem z ich sprawami i szukam dobrych pytań, które otworzą dla nich drogę do ich własnych zasobów. Dobieram treści tak, żebyśmy mogli razem obejrzeć jakiś do tej pory trudny kawałek z nowej perspektywy.
Nie do końca wiem, jaki mam wpływ na uczestników. Dopóki nie dadzą mi znać, nie mam o tym pojęcia. Jestem więc ogromnie wdzięczna za informację zwrotną.
Mój kubeczek sensu napełnia się. Po brzuchu rozlewa się wdzięczność. Ogromna radość z wkładu w czyjeś życie.
Ps. Zatytułowałam ten post „Co mówią ludzie?”, bo to niejednokrotnie taki duży temat w nas, co ludzie powiedzą. Taki temat, który rozrasta się i zajmuje w nas więcej miejsca niż to, co dobrego ludzie już mówią do nas o nas. Tylko czy uwierzymy?
Małgosia