Łatwiej jest mówić „Jestem zestresowany/a” niż „Boję się”.
Ktoś zestresowany dźwiga wielkie odpowiedzialności i poważnie traktuje życie. (A ktoś „wyluzowany” – to lekkoduch, nieodpowiedzialny, nieogarnięty życiowo).
Ktoś zestresowany zmierza ku sukcesom. Nie ma czasu usiąść – znaczy że jest kimś ważnym i potrzebnym światu. „Zestresowany” ma powody, by się stresować. Przywdziewa na siebie zbroję napięcia, by podołać grafikowi, ludziom, sprawom i wyzwaniom.
Kiedy mówię „jestem zestresowana”, zamykam przyłbicę i maszeruję na starcie z trudnym.
A co się stanie, gdy powiem „boję się?”. Co miękkiego pokaże się we mnie, czym mógłbym/mogłabym się zaopiekować?
Stres to mieszanka uczuć, ale zapominamy czasem, że buduje go przede wszystkim lęk. I że z naszym lękiem potrzebujemy zaopiekowania i wsparcia.
Jeśli chcesz uczyć się rozumieć swój stres, wydobyć na światło swoje lęki, by nie były tak duże i sprawdzać, jak w Twoim życiu może być więcej równowagi, zapraszam Cię serdecznie do grupy rozwojowej online „Radzenie sobie ze stresem”, która startuje już dzisiaj. Jeszcze dzisiaj za udział w niej zapłacisz 170 zł zamiast 200.
Więcej informacji i zapisy TU [KLIK].
Z życzeniami dobroci dla siebie
Małgosia