Coś z wnętrza „Rozkwitalnika marzeń”

Coś z wnętrza „Rozkwitalnika marzeń”

Taką okładkę narysowałam do „Rozkwitalnika marzeń” – mini-workbooka, który w formacie PDF otrzymają uczestnicy warsztatu „Rozkwitalnia marzeń” w najbliższą środę (serdecznie zapraszam! 💚).

Możecie też zajrzeć do kilku kart ze środka (a będzie ich koło 60 w sumie, z dużą ilością przestrzeni do zapełnienia przez siebie 😊).

Przy tworzeniu workbooka, jak i przy projektowaniu tego warsztatu, zależało mi na tym, by nie była to tzw. „toxic positivity” – „wszystko możesz”, „wszystko jest możliwe, jeśli naprawdę chcesz” – bo mam wrażenie, że to właśnie jeden z powodów, dla których ludzie rezygnują z marzeń. Wierzą, że są tacy, którzy chcą i mogą, a oni sami po prostu mają jakiś „feler”, który uniemożliwia spełnianie marzeń.

Na to, ile i jak marzymy, mają wpływ już nasze wczesne doświadczenia, poczucie bezpieczeństwa i to, czy inni nas widzą, wierzą w nas, przyjmują z sukcesami i porażkami. Te doświadczenia są potem jak skrzydła, albo jak hamulce.

Dlatego czasami najpierw potrzebujemy zaopiekować się różnymi częściami siebie, by marzenia były możliwe.

Wierzę, że coś z tego zrobimy podczas warsztatu. A poza tym – że uda się nam usłyszeć głos naszych marzeń i zobaczyć, czego dla nas pragną. To będzie czas na pobycie ze sobą i danie sobie uwagi i troski.

Informacje i zapisy – TU [KLIK].

Bądźcie dobrzy dla siebie 💚

M