– Tak będzie pani łatwiej – powiedział do mnie człowiek w stroju pracownika „Biedronki”, która w sobotę w naszej wsi pęka w szwach.
Powciskał potem jakieś magiczne guziki na kasie samoobsługowej, a następnie ściągnął z wagi najcięższe produkty, które kupiłam, i spakował mi je do wózka. Mogłam spokojnie kasować resztę rzeczy.
Korzystam z „samoskasowania”, bo to jedyny sposób uniknięcia stania w długich kolejkach, ale czasem robię to z myślą, by zaoszczędzić również pracy kasjerom. Jestem przyzwyczajona do przesuwania przez kasę zapakowanego po czubek koszyka. Uprzejmość tego człowieka zaskoczyła mnie kompletnie.
Kasując seler i śmietanę, słyszałam, jak przychodzi z pomocą klientom i współpracownikom z radością dziecka na placu zabaw pośród tego sobotniego armaggeddonu. Z pełnym uważności i spokoju spojrzeniem. Był pełen życia po brzegi. A nie był to idealistycznie nastawiony do życia dwudziestolatek, któremu jeszcze może się chcieć. Bardziej mój rówieśnik.
Poczułam się tam, w środku tego zakupowego zamętu, widziana. Nie jako intruz, nie jako zadanie dla kogoś, ale jako człowiek.
I mam taką myśl, że i ja staję się pełna życia, gdy wiem, po co robię to, co robię. Gdy widzę tego sens i mam wybór. Wówczas angażuję się we własne życie. Obecna, przytomna i z poczuciem lekkości albo z determinacją, gdy konfrontuję się z trudem.
Zapraszam Cię serdecznie na warsztat online „Pokój z widokiem”, jeśli chcesz razem ze mną szukać Twoich życiowych celów i wartości oraz sprawdzać, dokąd chcą Cię zaprowadzić Twoje pragnienia.
Spotkamy się we wtorkowy wieczór (16 maja) na platformie ZOOM. Więcej informacji i link do zapisów znajdziesz TU [KLIK].
Miej dzień pełen życia <3
Małgosia
Fot. Canva