Cztery wanny na metr sześcienny

Cztery wanny na metr sześcienny

U nas, to znaczy na Dolnym Śląsku, mają w najbliższych dniach spaść cztery wanny wody na metr kwadratowy.

W gotowości jest wojsko, policja i straż pożarna i dostajemy wszyscy na telefony alerty.

Dostajemy też kataru, zapalenia zatok, migren i ciśnienia niskiego tak, jak nisko może spadać poczucie własnej wartości wśród wichrów życia.

Jakiś kawałek mnie mówi, że słusznie miałam złe przeczucia odnośnie września i słusznie się go obawiamy, bo ciało pamięta, jak wyglądają nagłe pożegnania lata (a wraz z nim łatwego dostępu do dobrostanu).

Myślę sobie, że wszystkie uczucia mogą nas zalewać, gdy za mało w nas pojemności na ich mieszczenie (a ta buduje się w nas przez pozytywne doświadczanie wsparcia i opieki). Myślę też, że łatwiej bywa poradzić sobie z wanną szczęścia albo błogości niż z metrem sześciennym złości, smutku albo lęku.

Gdy w lęku dosłownie pływamy, możemy odnosić wrażenie, że w tym potopie nie ma się czego złapać. Niektórym łatwiej sięgać po koła ratunkowe racjonalnych myśli, sensownych działań czy życzliwych ludzi, a niektórzy już na samo wspomnienie, jak się pływa w jeziorze zamartwiania czy obawy – dostają gęsiej skóry.

Jeśli chcesz uczyć się, jak budować w sobie sztab kryzysowy trzeźwych, pomocnych, sprawczych i operatywnych części Ciebie wobec lękowym zalaniom – zapraszam Cię serdecznie do grupy rozwojowej online „Zaopiekować lęk”.

Zaczynamy 16 września i spędzimy razem 4 tygodnie. Teraz jeszcze dołączysz w cenie 180 zł zamiast 210.

Informacje i zapisy TU [KLIK].

Zapraszam Cię też serdecznie na „Krąg Kobiet z Czułą Przewodniczką” – stacjonarnie we Wrocławiu na Wyspie Mocy na Bartla 7a/2. Do wyboru we wrześniu są dwie daty: 20.09. (piątek) lub 24.09. (wtorek) o 18:30-21:00.

Będziemy się przyglądać, czym w naszym doświadczeniu jest „Przygoda”. I jak to słowo pomaga budować relację z lękiem.

Koszt udziału to 120 zł, zapisy: malgorzata.anna.rybak@gmail.com

Więcej TU [KLIK].

Z życzeniami dobroci dla siebie
Małgosia

Na zdjęciu małe aksamitki i maleńki łubin zalane w wannie, którą kiedyś dostałam od przyjaciółki na urodziny, i była wtedy pełna miłości <3