Czy naprawdę?

Czy naprawdę?

Tradycyjnie dostałam za ostatni tekst [KLIK] dla Aleteia Polska wiele komplementów – lewactwo, sodoma, modernizm i co tam jeszcze. Naprawdę? Naprawdę klapsy są wyrazem chrześcijańskiej czy ludzkiej tożsamości? Naprawdę Bóg jest pierwszym, który bierze rózgę i leje przez tyłek? Znaczy wierzę w innego Boga, w którym rodzicielstwo jest właśnie bezwarunkowym przyjęciem, cierpliwością i nieustającą zachętą. Podaną ręką i otwartą szansą po grobową deskę.

Wierzę w możliwość kulturowej przemiany, o której rozmowa powinna toczyć się także w Kościele – dlaczego bicie, poniżanie, zawstydzanie są ślepymi ulicami wychowania, prowadzącymi do zniszczenia więzi w rodzinie. Alternatywą dla klapsów naprawdę nie jest bezsilność, ale przeorientowanie wychowania z oczekiwania bezmyślnego „posłuszeństwa” na współpracę opartą na bliskiej, życiodajnej relacji.

M